Re: Amunicja dla psychopatow

niech zakażą też noży.

ciekawe czy jakby zabijał strzałami z łuku to by żądali zakazu sprzedaży łuków ?

a tak na marginesie to w Polsce na bazarach u ruskich chyba można nabyć broń.

kto chce to i tak ją zdobędzie.

Re: Amunicja dla psychopatow

znów nikt nie odstrzelił wariata, a gdyby ktoś taki jak kadi był na miejscu na pewno by to zrobił…

problem że wariat był w szkole i operował między dziećmi, miał kilka sztuk broni i kamizelkę kuloodporną, coraz lepiej Ci „wariaci” są przygotowani…

no ale nic, trzeba coś robić!

jak wiadomo największe bezpieczeństwo daje posiadanie broni przez każdego obywatela,

niestety to nie wystarczy, dzieci też dla własnego bezpieczeństwa broń powinny posiadać

mam nadzieje że już od jutra nastąpi szybka i zdecydowana reakcja

tak więc każde dziecko po wejściu do szkoły powinno jak najszybciej odebrać swoją broń, pobrać pełny magazynek i tak przygotowane może w końcu udac się na lekcje

myślę że nie powinna to być zwykła pukawka, koniecznie broń automatyczna bo jeśli napastnik będzie dobrze przygotowany lub co gorsze będzie ich kilku to tylko broń automatyczna

tak więc dopiero doskonale uzbrojone dzieci staną się w USA bezpieczne – czas na zmiany!

efekt umacniania demokracji i pokoju

Umacnianie i walka o pokój, kosztuje, jak wiadomo. I to sporo. A wpływy do kasy maleją.

Już 85 mld/m-c w USA. Według ostrożnych szacunków. Preteksty coraz bardziej idiotyczne.

Drukowanie przyśpiesza.

Coś, co jeszcze niedawno było karane głową, a przynajmniej ciężkim więzieniem. Teraz jest sprzedawane jako zbawcze, rozumne, wykalkulowane przez natęższe umysły w ciężkiej trosce o dobro społeczeństwa. Rozumiem, że karane jest dalej. Bo jest niezmiernie istotne kto drukuje i kto odnosi z tego drukowania korzyści. Umacniają się waluty, co do których są podejrzenia, że nie są drukowane w wystarczającycm tempie. I oczywiście trwa nagonka na złoto, że będzie spadać dalej. Bo to, bo tamto. Argumenty nawet bardziej idiotyczne niż te preteksty.

I co? I działa jak na razie. Bo przecież ludzie są głupi i można im wmówić absolutnie wszystko.

Byleby to robić wystarczająco konsekwentnie, masowo, długo i z karabinem w garści.

Nawet to, że im więcej się dodrukuje pieniędzy to tym mniejsze będą ceny. Litościwie nie podaje się przy tym, ceny czego właściwie, będą mniejsze. A ceny czego poszybują w kosmos.

Po co ludzi stresować? Oni tego nie lubią. Kasandra nigdy nie była popularna.

W końcu pieniądz powstał w ludzkich umysłach i tylko dzięki nim może istnieć.

Trzeba więc sterować tymi umysłami by odpowiednio kształtować system finansowy.

Można więc zadekretować, że kawałek zadrukowanego papierka ma taką samą wartość jak 10 gr. złota w monecie? Oczywiście, że można. Byleby tylko faktycznie można je było wymieniać. Na początku oczywiście można. Ale jakoś tak bardziej w jedną stronę. A potem papierki się dodrukowywuje a złota się nie da. No kurna, umysłami sterować łatwo. Rzeczywistością trudniej.

I nigdy nie jest tak, że wszyscy ludzie są głupi. Szybko więc, złota moneta znika z rynku, jeśli nie można jej dostać w banku za papierek. Ba. Znikają i niklowe i miedziane nawet. I to nie tylko z powodu ludzi, którzy mają troszkę wiecej oleju w głowie. Znikają z powodu ich wycofywania przez emitenta. Który nagle zaczyna gromkim głosem sprzedawać w mediach łzawe historyjki o tym, ile to by można zaoszczędzić kasy gdyby tylko wycofać, niewygodny przecież i kosztowny bilon. Ile głodnych można by nakarmić, bełkoczą. I publika to łyka.

Zawsze tak jest w przypadku radosnego drukowania. Kończy się zawsze zniknięciem drukowanej waluty. Łaskawie wymienianej na nową po kursie zwykle 1000000:1. Ilość zer dowolna.

I zabawę można zacząć od początku. Oczywiście od solennych zapewnień, że teraz już się to nie powtórzy.

Czy teraz jest inaczej? A niby z jakich to powodów?

Oczywiście, że nie jest inaczej. Jest dokładnie tak samo jak zawsze było.

Z tą różnicą, że teraz drukują wszyscy. Jeśli nie z powodu braku kasy jak USA, to z powodu tego, że drukuje USA i inni. I nie można sobie pozwolić na luksus umacniającej się w szybkim tempie waluty. Ani z powodów ekonomicznych ani politycznych.

A jaki jest jedyny pieniądz, który może sobie pozwolić na luksus dowolnie wielkiego umocnienia?

Tak! Oczywiście! To złoto. Wygrałeś wycieczkę dla dwóch osób na koniec świata finansów. Fiatem. Termin proszę zarezerwować co najmniej z 2-tygodniowym wyprzedzeniem.

Uwaga! Karty płatnicze i waluty mogą nie działać! Proszę wziąść ze sobą gotówkę. Tą prawdziwą.

Basel III przywraca złoto do roli pieniądza. W systemach bankowych.

W żarze wojen walutowych, w popiołach systmów fiat, złoto wraca na należne mu miejsce.

Chyba nikt przy zdrowych zmysłach, nie oczekuje, że gdzieś tak w 2015 r. USA zacznie zmniejszać swoje długi. A wraz z nim i inni. Bo i takie abstrakcje czytałem na ZeroHedge niedawno. Poważni ludzie takie głupoty wypisują. Przycinek ma rację. To już co najwyżej średni termin.

Bo pieniądz to środek wymiany. I ten środek musi mieć cechę zachowywania wartości w czasie. W przeciwnym razie to nie jest pieniądz. A przynajmniej nie międzynarodowy. Obecne pieniądze fiat tą cechę tracą w szybkim tempie i będą tracić coraz szybciej w przewidywanej przyszłości. I tylko złoto ją ma i będzie miało w przewidywanej przyszłości.

No chyba, że pojawi się jeden hegemon a wszystkie państwa zostaną sprowadzone do roli kolonii. Czyli operacja umacniania demokracji i pokoju zakończy się pełnym sukcesem.

Ale wtedy pieniądz nie będzie już potrzebny. Przynajmniej ten prawdziwy. W końcu taki był jeden z celów komunizmu. Zupełny kretynizm zresztą. Ale ludzie nie takie bzdury biorą za, nomen omen, dobrą monetę.



Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.

Tja…

13 grudnia 1981 ludzie Jaruzela zgwalcili i sprali Solidarnosc i polskie nadzieje. Pisze Ci to, nasz drogi pasie transmisyjny z propagandowych mediow na to forum, bo wyraznie tego nie wiesz.

W 1989, przy Okraglym Stole, ludzie Jaruzela, wiedzac juz o nadchodzacym bankructwie komunizmu i PRL, ulozyli sie z wybranymi przez siebie i zagranice, oraz Kosciol, tak, by zapewnic sobie liczne polityczne i finansowe zabezpieczenia na przyszlosc, za cene dopuszczenia do wladzy, kasy, mediow takich, ktorzy za mlodu sluzyli komunistom, wzeniali sie w ubeckie rodziny, na ktorych byly kwity, ktorzy uznali Jaruzela, Kiszczaka i Urbana za ludzi honoru.

No i wlasnie – problem polega na tym, ze ci niegdysiejsi opozycjonisci, ktorzy dawno spieniezyli swoja dzialanosc, legende lub internowanie – za wladze, kase i znaczenie, ktorzy sa zakladnikami roznych zakulisowych ukladow, ktorzy drza przed tajniackimi hakami na nich, lub wisza u klamki postkomunistycznych mediow – sa dzis – WSZYSCY w Platformie Obywatelskiej.

Oni juz powalczyli, posiedzieli i wzieli swoje dole od Jarulskiego.

A Jaroslaw Kaczynski byl i jest liderem nurtu, ktory kontestuje sama zasade – Okraglego Stolu – nie jako obalenia PRL, a jako kooptacji do rzadzenia PRL – wyznaczonej w gabinecie Kiszczaka – opozycyjnej

ekipy.

Twoje ujecie tematu, nie tylko kopiuje prymitywne one-linery z urzedowych przekazow, jest znacznie gorzej – ono slizga sie po skorupce bezy.

Straszliwa tendete serwujesz, jak zwykle.

Bez odbioru.

A czy pamietasz tzw “referendum”??

W sprawie wejscia do UE Cypr sie opieral, wiec referendum prowadzono do skutku, az powiedza tak. To tak jakby robic wybory na prezydenta tak dlugo, az kandydat A pokona kandydata B. W koncu narod sie wk..i i zaglosuje jak ima kaza.

Przeciez jesli sie robi referendum w jkiejs sprawie i wynik jest negatywny, to powinien byc koniec bajki i szlus. Po herbacie. Mozna z gory zapowiedziec ze np. za lat 10 bedzie dogrywka i jesli bedzie znow NIE, to dalszych referenum nie bedzie.

Narod nie chce jurkow, ale waadza chce. To siem narodowi wlozy jaja w imadlo i dokreci srube, az sie zgodzi. Proste.



DISCLOSURE: Moj post w zaden sposob nie nawoluje do stosowania przemocy wobec slabszych, ulomnych na umysle i ciele ani zadnych mniejszosci narodowych oraz wyraza wylacznie moja prywatna opinie.

Re: Trzynastego grudnia roku pamiętnego

> 5 postów i wszystkie w tonie „a u was murzynów biją”

Nic innego im nie pozostaje wobec faktów.

Linkowany artykuł jest mocny. Na szczęście większość uczestników tamtych zdarzeń żyje i może powiedzieć, jak było naprawdę. Jednak z upływem czasu kombatantów będzie przybywać (tak przynajmniej było z kombatantami II wojny). Za kilkanaście lat Prawdziwi Polacy czcić będą Adam Hofmana, który jako niemowlę szmuglował samizdaty w pieluchach smile W każdym razie dziękuję za linka.

Re: Kucharz Roku – Yeah Bunny!

O samym temacie pisałem 12 grudnia:

stojeipatrze.blogspot.com/2012/12/kucharz-roku-w-rewelacyjnej-formie.html

Z kolei jak rozumiem Tobie chodzi o fakt, że w tym roku jeszcze po staremu.

Senat sie zbiera:

19, 20 i 21 grudnia 2012 r.

Potem musi to trafić jeszcze do Prezydenta ale nie wiem po ilu dniach wchodzi. Jak dla mnie to nie w 2012 roku a w 2013 wejdzie bo nie zdarza. Tak czy siak stawiam na to że w tym roku będą cisnąc w dół.

My historycy!

Z moskiewskiego nadania i dla sutej posadki wypełniający wszystkie prowokacje moskiewskie wiemy z dostarczonych nam dokumentów et cet., et cet.

Pan Żaryn może wypowiadać się we własnym li tylko imieniu…

Trzeba być kompletnym kretynem aby takie zarzuty formułować. Gdyby było tak jak twierdzi, to pisał by swoje historyczne dyrdymały patykiem na syberyjskim śniegu a ty swoje posty cyrylicą!

Qźva! Ma rację Jaruzelski – pisząc ręką Hołdysa: „Z niesmakiem patrzę na tych, którzy dziś udają nowo narodzonych, i także tych pogromców komuny, którzy wtedy siedzieli jak myszy za piecem. Albo bawili się w piaskownicy, bo mieli kilka latek lub ich w ogóle nie było. Ale dziś wiedzą, gdzie stoją konfitury.”

Mam to samo!

Ty też nie jesteś Dostojewskim!

Może tak pogardzasz swoim narodem, że przy okazji i mój Naród obrażasz?

Wyjedź z Polski, zostaw ten Naród w spokoju i nie zapomnij ze sobą zabrać tych historyków, którzy są dla ciebie autorytetami.

Re: 31 lat temu o godz. 20.30…

Ale internowali E Gierka i grono jego bliskich towarzyszy z partii i rządu.GIEREK przez 10 lat przywódca PRL,przyjmujący mężów stanu z całego świata został internowany w BARAKACH POLIGONU w Drawsku.Wałęsa w Rządowym Ośrodku Wypoczynkowym w Arłamowie!



Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)

on tego nie powiedział; Dorotko, manipulujesz;-)

Dorotko, kręcisz…

Otóż wystąpił, i ośmieszył prokuratorów wojskowych, zwłaszcza kłamczuszka Szeląga. Zaraz im miny zrzedły i zaczęli się tłumaczyć, iż oni tak naprawdę niczego nie wiedzą, nie ingerują w śledztwo, nie znają szczegółów, i odsyłają do prokuratorów-referentów i biegłych, hehe… Tak fatalnie wypadli, że aż Kalisz spanikował i na chama, szybko urwał posiedzenie komisji.

Bokszczanin natomiast wypowiedział się bardzo profesjonalnie i merytorycznie. Skompromitował oficerów-prokuratorów. Zaproszeniem go Macierewicz załatwił i prokuraturę, i Kalisza, i media.

Szeląg dalej paplał o kiełbasie i pastach do butów i zębów, na co Bokszczanin, iż ich urządzenie jest tak wysoce kalibracyjne, iż można ustawić w nim blokadę wykrywania azotanu amonu i potasy, hehe.

Aby tego było mało, i następnego dnia i Bokszczanin na własnej konf. pras., i jako gość u Morozowskiego, na żywo przeprowadził tego typu badania. I ich MO2O ignorował wędliny, pasty i inne rzeczy.

Odnośnie wiary i niewiary, to powiedział, iż to nie jest kwestia wiary; bo on tylko wierzy w Boga. To jest kwestia RZETELNYCH, UCZCIWYCH BADAŃ!

I to właśnie różni normalnych ludzi od lemingów; normalni oczekują, wręcz już żądają badań, a lemingi wierzą w Tuska, Putina i „rozmowę braci” vel „ląduj dziadu!”…

Re: konkurencja o Urze

Nie bardzo do mnie przemawia ten gościu. URze miało sens tylko jako płatny dodatek do Rzepy. I prawdopodobnie Lisicki miał tego świadomość, że w oderwaniu od Rzepy nie da rady – ten tytuł raczej samodzielnie nie będzie funkcjonował. Tak to już czasem bywa, że dwie rzeczy są razem więcej warte niż każda z nich z osobna.

Myślę, że fianansowo Hajdarowicz nie zyska, w każdym bądź razie będzie musiał włożyć jeszcze sporo więcej w obydwa tytuły i na nowo zdefiniować odbiorcę. To potrwa o ile szlag nie tego wcześniej. Gdyby Rzepa z przybudówkami była na giełdzie to rekomendowałbym raczej sprzedaż.

Wsieci też nie musi mieć sukcesu – z tych samych powodów, będą musieli robić wszystko sami bez łączenia niektórych kosztów z w końcu dość dużym dziennikiem. No i w przypadku URze sama tytuł Rzeczpospolitej gdzieś w tle też miał znaczenie.





Pozdr.,

wolo