Re: Choryś!

lackzadek napisał:

> chorepanstwo napisała:

>

> >

> > Polska potrzebuje krucjaty odnowy.

> Odnowy? I owszem!

> Ale nie krucjaty

A niedowiarek Lewatywy!



No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:

tiny.pl/htd75

I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?

Re: efekt umacniania demokracji i pokoju

cwanie smile

ale gdyby ktos w roku 2005 powiedział wam że się dodrukuje raz tyle dolarów, za drugim razem kolejne tyle, a że obecnie będzie się drukować tyle ile się zaczyna

to co by każdy powiedział?

ze najpóźniej w 2010 będzie hiperinflacja a tego drukowania z roku obecnego 2012 to już dolar nie dożyje

tyle że dożył

a hiperinflacji nie widać…

inne spojrzenie

złota jest ileś tam

a gdyby tak zsumowac ilośc dolarów, a następnie odjąc od tej ilości dolarów zobowiązania, a więc długi z odsetkami, czy czasem nie okaże się ze dolarów jest mniej niz zero?

bo jeśli tak to oznacza że złoto jest mocno przewartościowane, że 100 ton złota nie jest warte 1 dolara smile

Re: Trzynastego grudnia roku pamiętnego

> 5 postów i wszystkie w tonie „a u was murzynów biją”

Nic innego im nie pozostaje wobec faktów.

Linkowany artykuł jest mocny. Na szczęście większość uczestników tamtych zdarzeń żyje i może powiedzieć, jak było naprawdę. Jednak z upływem czasu kombatantów będzie przybywać (tak przynajmniej było z kombatantami II wojny). Za kilkanaście lat Prawdziwi Polacy czcić będą Adam Hofmana, który jako niemowlę szmuglował samizdaty w pieluchach smile W każdym razie dziękuję za linka.

Re: Kucharz Roku – Yeah Bunny!

O samym temacie pisałem 12 grudnia:

stojeipatrze.blogspot.com/2012/12/kucharz-roku-w-rewelacyjnej-formie.html

Z kolei jak rozumiem Tobie chodzi o fakt, że w tym roku jeszcze po staremu.

Senat sie zbiera:

19, 20 i 21 grudnia 2012 r.

Potem musi to trafić jeszcze do Prezydenta ale nie wiem po ilu dniach wchodzi. Jak dla mnie to nie w 2012 roku a w 2013 wejdzie bo nie zdarza. Tak czy siak stawiam na to że w tym roku będą cisnąc w dół.

Kucharz Roku – Yeah Bunny!

SiP – tu ci to napiszę, a nie na blogu. Zrób z tym co chcesz – nic, skopiuj/wklej albo usuń. Ja sobie żadnych materialnych praw autorskich nie roszczę.

Kucharz Roku. Jebany. (Yeah Bunny!). Niezły jest. Naprawdę. Kurka, naprawdę dobry jest. Lepszy niż my wszyscy, no przynajmniej większość z nas. Yeah Bunny.

Jeszcze jestem w szoku, ale nie chce mi wyjść inaczej. No kurka wodna!

Powiedz mi SiP, czy jak tą ustawę klepnie Senat i podpisze prezydent przed Sylwestrem, to będzie można jeszcze przykuć kawałek grosza 31 grudnia o 11:00 na kilkusekundowym spadku EURPLN? Nie? A ja ci mówię, że pewnie będzie można.

Zakładam, że w niektórych gazetach wciąż piszą prawdę, a opieram się na tym, co napisali tu: www.bankier.pl/wiadomosc/Sejm-znowelizowal-ustawe-o-liczeniu-dlugu-publicznego-2700609.html . Jeśli jednak nie napisali prawdy, to całe to moje gadanie poniżej nie ma sensu.

Patrz – na czym polega ta cała nowelizacja? Rostowski zmienił metodę wyliczania relacji długu do PKB na koniec roku? Tak się na pierwszy rzut oka wydaje. Ale to nie jest prawda. Metoda wyliczania relacji długu do PKB pozostaje taka sama – przy użyciu kursu NBP z ostatniego dnia roboczego roku. Nowelizacja polega na czym innym. Otóż zgodnie z przyjętą nowelą progi ostrożnościowe „nie odpalają” w określonych przypadkach.

Łatwiej chyba będzie na przykładzie. Bierzemy „starą metodę”, liczymy dług stosując kurs z 31 grudnia, dzielimy przez PKB i wychodzi nam na ten przykład 55,1%. Zgodnie z ustawą sprzed noweli „odpala” nam to drugi próg ostrożnościowy ze wszystkimi tego przykrymi konsekwencjami.

Ale po noweli nie koniecznie. Po noweli liczymy dług powtórnie – tym razem przy zastosowaniu kurs średniorocznego. I jeśli wyszło nam 54,95%, to drugi próg ostrożnościowy warunkowo „nie odpala”, mimo że oficjalna relacja długu do PKB wynosi 55,1%.

Tak więc skubaniec efektywnie zabudował w ustawie mechanizm, że do „odpalenia” progu brany jest niższy (bardziej korzystny dla PLN) z dwóch kursów: średniorocznego i z ostatniego dnia roboczego roku. Yeah Bunny!

I teraz sobie spójrz na wykres EURPLN od 1 stycznia YTD. Tak mniej więcej, pi razy drzwi, wychodzi mi średnioroczny kurs EURPLN koło 4,20. Kto chce niech sobie policzy.

A póki co mamy 4,09. Czyli niższą z dwóch wartości jest jak do tej pory wartość bieżąca. I wiele wskazuje na to, że na razie, w 2012 roku, średnia wartość roczna nie będzie miała jeszcze zastosowania!

Jeśli kurs EURPLN w Sylwestra nie będzie przekraczał 4,20 to do obliczenia długu i stosunku długu do PKB użyty zostanie kurs z ostatniego dnia roboczego roku, tak jak to do tej pory było. I tak jak to do tej pory było, Kucharzowi będzie się „opłacało” na kilka sekund bujnąć złotówką o parę groszy, żeby „zbić” dług!

I zrobi to w pełnym słońcu, o 11:00, a publika będzie stała i się gapiła z rozdziawionymi gębami.

Jebany czarodziej.

Miałem prawie siedem lat!

Wieczorem, jak zwykle rodzice zagonili mnie o ósmej do łóżka.

Obudziły mnie podniesione głosy i płacz matki. I wypowiadane przez łzy słowa: „Wiedziałam, że się to tak skończy”.

Gdy wybiegłem z pokoju z przerażeniem ujrzałem milicjantów wywalających na podłogę wszystko z szaf i szafek…

Nie znaleźli tej maszynki zawsze śmierdzącej denaturatem, która tak mi się podobała. Nawet czasem tata pozwalał mi pokręcić korbką.

Dziś wiem, że była to jego głupota i moja dziecięca naiwność – chwaliłem się kolegom, że takie coś mamy w domu!

Nie wiedziałem tylko, że od ponad tygodnia urządzenie to zmieniło lokalizację…

Ojca wyprowadzono z domu a mama cały czas płakała.

Rano zamiast teleranka przemawiał Jaruzelski a mama kazała mi się modlić, żeby taty nie wywieźli na Sybir (jak mojej babci w czasie wojny)… A najgorsze w tym wszystkim było, że tata nie włożył czapki uszanki…

Wrócił do domu po pod koniec lata. Nie chciał ze mną rozmawiać gdzie był i co robił – „jak będziesz duży to porozmawiamy” – a ja byłem i tak największy w swojej grupie!

Po kolejnych dwóch miesiącach wrócił „wujek”, którego lubiłem bo zawsze miał w kieszeni cukierki lub lizaka – długo z moim tatą rozmawiali zamknięci w kuchni. Mama tylko prosiła tatę aby nie zapominał o mnie…

Ale to już nigdy nie był ten sam tata co wcześniej.

A ja usłyszałem wiele gorzkich słów przeciwko Jaruzelskiemu ale również przeciwko jego kolegom z „S”, którzy nie pomogli mu odzyskać pracy (był mechanikiem maszyn biurowych i kochał te wszystkie śrubki i sprężynki).

Po „okrągłym stole” był w Gdańsku u Wałęsy. Wrócił zły i markotny i powiedział do mamy, że oni nic nie zrozumieli…

Coraz częściej słyszałem słowa krytyki pod adresem nowych władców, którzy, jego zdaniem, wykorzystali zwykłych ludzi aby dorwać się do władzy…

Zmarł na zawał w wieku 49 lat. W ostatnim roku swojego życia, podczas świąteczne kolacji powiedział, że gdyby wiedział wówczas jak rozwinie się sytuacja nigdy by do tej bandy nie wstąpił i że Polska o którą starał się walczyć jest uparcie niszczona przez partykularyzmy nowych władców.

Najbardziej zdziwiło mnie jednak, gdy stwierdził, że Jaruzelski jednak miał rację i uratował Polskę przed wojną polsko – polską…

Niestety – nie uratował Tato! Nie miałeś racji – on tylko wojnę odroczył…

Dzięki jotesie za ten wątek!

Re: Ostatni FOMC w 2012 roku….

> Zakłada się brak przedłużenia QE Twist

Twist to nie bylo QE. Przynajmiej technicznie.

> Jakiekolwiek inny komunikat FOMC, w tym nieogłoszenie zwiększenia QE3 skutkować będzie jak dla mnie wyprzedażą, nie tylko akcji ale i złota,srebra.

No tak, ceny zlota i srebra pomknal w dol tak, ze kopalnie stanieja ponizej wartosci gotowki w kasie. He he he he. Marzenie.

To juz nawet zerohedge ostatnio zwrocil uwage na to, ze sa spolki na gieldzie ktorych wartosc EV jest negatywna. -)

I co ciekawe maja forse i zyski. -)

Tylko brac.

Tak wlasnie wygla rynek na ktorym dominuje insider trading, spoldzielczosc i manipulacje.

Jak spolka ma 100 milionow dolarow i koszty na poziomie 2 milionow to nawet jak nie ma zysku, to wystarczy aby nie bylo strat i nie spadnie ponizej 80 milionow kapitalizacji – to jest nierealne.

Spadek zlota i srebra moze nawet i jest mozliwy (minimalnie) ale ja nie widze mozliwosci kontynuacji spadkow kopalni. Poniewaz jestesmy w takim punkcie na wykresach, ze ponizej ktos zacznie je zamykac i kopalnie znikna. I kto wtedy bedzie wydobywal to cale zloto i srebro?

A czy wiesz kolego, ze calego zlota w rezerwach (wszystkich) jest tylko o 60% wiecej niz wydobytego?

Chocby sie wszyscy wsciekli i wydobyli jutro reszte zlota, ktore do tej poryz zostalo odkryte – to nie uda sie calego zlota podwoic. To tak na marginesie.

Jak to zloto w koncu ruszy – to gielda w dol, kopalnie w gore i bezrobocie w gore.

Re: Polskie dzieci w najwiekszej nedzy od czasów

Dwa miliony polskich dzieci żyje w ubóstwie, dzieci i dorośli umierają nie doczekawszy leczenia, a „mężowie stanu” dbają o to, żeby szamani opływali w luksusy przekazując im na słowo, bez rozliczenia – co roku – 12 miliardów złotych.

Co roku!

Dwanaście tysięcy kupek banknotów pomilion każda.

Jak w walizce agenta Tomusia – pobrał z magazynu trzy szufle gotówki.

Zaprawdę powiadam wam, nie opasłe klechy, lecz dzieci są przyszłością narodu.

Czas wypowiedzieć umowę konkordatową, opodatkować niezliczone kościelne nieruchomości i wprowadzić podatek wyznaniowy – trzeba dać szansę wierzącym na udowodnienie prawdziwości swojej wiary umożliwiając im utrzymywanie przedstawicieli boga ze swoich prywatnych, a nie publicznych pieniędzy.



A poza tym uważam, że Jarosław Kaczyński powinien odejść, a jeśli sam z własnej woli nie odejdzie, to powienien zostać postawiony przed właściwym sądem za sponiewieranie godności Rzeczypospolitej, za insynuacje polityczne, za niszczenie autorytetu najwyższych instytucji państwa polskiego, za przyczynianie się do utraty wiarygodności Polski w Europie…

Zaczipuj swojego psa

Decyzją radnych Rady Miejskiej w Mielcu, od 1 stycznia 2013 roku wprowadzona została roczna opłata za psa. Mieszkańcy Mielca mogą jednak uniknąć tej opłaty w prosty sposób. Wystarczy bezpłatnie zaczipować swojego pupila w gabinecie weterynaryjnym, z którym władze Mielca właśnie podpisały umowę o współpracy.

Sikorski i (chyba) szantaż Rosji; dla Kadiego…

polecam zwłaszcza, hehe:

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Radoslaw-Sikorski-ponowil-apel-do-Rosji-o-zwrot-wraku-Tu-154,wid,15153515,wiadomosc.html

wyborcza.pl/1,75478,12994786,Lawrow_nie_dal_daty_zwrotu_wraku_Tupolewa__Sikorski_.html

wpolityce.pl/wydarzenia/42034-minister-sikorski-nie-zna-daty-powrotu-wraku-tu-154-m-do-polski-a-to-dopiero-niespodzianka

Jak widać, Rosjanie grają va banque z ekipą Tuska. Nawet łaszenie się zdRadka do Clintonicy nic nie dało. Jednak, tak jakby w formie „powtórki z rozrywki”, uruchomiono znowuż znanego już ros. blogera, publikującego nowe zdjęcia i dalej sugerującego zamach; w formie inscenizacji (Polaków zabito/porwano jeszcze w Warszawie, dobę czy dwie wcześniej, a w Smoleńsku podrzucono ciała i inny, podstawiony wrak):

www.fakt.pl/Rosyjski-bloger-zamiescil-kolejne-drastyczne-zdjecia-ze-Smolenska,galeria-artykulu,190896,2.html

www.fakt.pl/Rosyjski-bloger-zamiescil-kolejne-drastyczne-zdjecia-ze-Smolenska,artykuly,190896,1.html

niezalezna.pl/35534-tyle-warte-slowo-rosjan-sa-nowe-zdjecia

Czyżby szantaż? Ten bloger zawsze się uruchamia, jak dochodzi do jakieś przełomu w sprawie smoleńskiej…



O badaniach i „badanaich”:

wpolityce.pl/wydarzenia/42010-o-umiejetnosci-badania-probek-wraku-rosyjscy-biegli-sa-w-stanie-przebadac-je-w-dwa-dni-polakom-zajmie-to-pol-roku-dlaczego

wpolityce.pl/wydarzenia/42032-tylko-u-nas-opracowanie-dot-dzialan-medykow-sadowych-wiele-sladow-waznych-dla-oceny-katastrofy-smolenskiej-zbagatelizowano