Re: pytanko o wykrywacze…

wykrywacze materiałów wybuchowych działają, ponieważ do pr

> odukowanych materiałów wybuchowych dodaje się specjalne substancje specjalnie p

> o to, by zostały wykryte

klamie

markery sluza ustalaniu pochodzenia

TNT jest tak stary, ze nie bylo wtedy markerow i wykrywany jest anonimowo – czyli wiadomo, ze jest ale nie wiadomo kto wyprodukowal.

Jako ciekawostka – w przypadku materialow nuklearnych nie ma potrzeby dodawania markerow – poniewaz kazda partia materialu rozszczepialnego ma swoj unikalny charakter pozwalajacy ustalic z pewnoscia 100% ktory reaktor ten material wyprodukowal. Dlatego nikt nikomu nie podklada ladunkow nuklearnych, poniewaz od razu wiadomo kto kogo zaatakowal.

Re: Miller z Lepperem, taraz Miller z Palikotem

cymber.gaj napisał:

> W ten sposób zabroniłbyś Polakom wybierania ich na stanowiska powyżej portiera,

> czyli zastąpiłbyś jedną dyktaturę drugą. Kto miałby decydować, na kogo głosowa

> ć nie można? Ty? Za miesiąc może byś wpadł na pomysł, że nie podoba ci się inna

> partia, bo jeden koleś, który jest jej członkiem, odbił ci dziewczynę?

> Ma decydować Naród. Koniec. Kropka.

Co Ty opowiadasz. Niemcy miały po 90 roku dyktaturę ?

W celu wyeliminowania z życia publicznego ludzi pełniących ważne funkcje w komunistycznym aparacie partyjnym i rządowym z obecnych struktur władzy, Niemcy wprowadziły ustawę dekomunizacyjną. Uczyniono to po to aby skutecznie wprowadzić całokształt reform gospodarczych i politycznych.

Nie była to dyktatura !

Re: Miller z Lepperem, taraz Miller z Palikotem

zbigniew_clapton napisał:

> Komunistom trzeba było w ’89 powiedzieć cześć i zabronić im sprawowania jakich

> kolwiek funkcji powyżej portiera.

W ten sposób zabroniłbyś Polakom wybierania ich na stanowiska powyżej portiera, czyli zastąpiłbyś jedną dyktaturę drugą. Kto miałby decydować, na kogo głosować nie można? Ty? Za miesiąc może byś wpadł na pomysł, że nie podoba ci się inna partia, bo jeden koleś, który jest jej członkiem, odbił ci dziewczynę?

Ma decydować Naród. Koniec. Kropka.



„Pomysł i planowanie są jądrami naszego programu”.

/Jarosław Kaczyński/

polska Partia Republikanska

oto jej niektore pkt programu:

-wolny dostep do broni

-kara smierci

-UE na nowych zasadach jako strefa wolna handlu z parytetami wyrownawczymi w handlu zagranicznym dla krajow z deficytami ze strony krajow z nadwyzkami

-mozliwosc pokrywania deficytu – do pewnej granicy- przez rzad przez emisje pieniadza przez NBP a nie przez sprzedaz obligacji

-wolne wybory sedziow prokutatorow i szeryfow

warunek odpracowania pomocy socjalnej i publicznej przez obywateli i firmy otrzymujace dotacje

Re: polska Partia Republikanska

O ile to możliwe, to pilnie potrzebny jest nowy wiarygodny model ekonomii, możliwy do wykonania w ramach obecnego ładu demokratycznego (bez pomocy wojny).

Na wzór Islandii trzeba splajtować banksterów, zgodzić się na cofnięcie zamożności się o 10-20lat do tyłu i prostować to co chciwość ludzka i rozpasanie zepsuło.

Inaczej za 2, 3 lata Europa będzie wykupiona i podporządkowana ECB, stąd tylko krok do rządu europejskiego i potem zapewne w wyniku dalszych umiejętnie prowadzonych napięć do rządu światowego.

I nagle się okazuje, że wszystkie wysysane od lat z palca opowieści o NWO i tajemniczych grupach bogaczy knujących jakieś światowe intrygi zaczynają mieć sens w obliczu tego scenariusza.

Ja widzę w scenariuszu Islandii ocalenie dla świata zachodu.

Re: uzupelnienie

> partia totalna

No to ta PO jest w końcu bezideowa czy totalna, hę? Tylko proszę, obądźmy się bez przerzucania się oksymoronami w stylu „miękkiego totalitaryzmu”… Wszak poziom forum trzeba trzymać!

Dobre rady dla Kaczyńskiego?

Udało mu się wyzbyć większości nałogów, w tym tych przyjemnie szkodliwych, jak marnowanie materiału genetycznego (podobno ma to być karane).

Jednego nałogu mimo wszelkich starań nie mogze się jednak wyzbyć – a mianowicie adrenalinoholizmu.

To nieokiełznana potrzeba szpiegowania wszystkich i wszędzie.

Dobry w tym byl, więc dzisiaj z łatwością odkrywa wszystkie spiski, których nie widać okiem nieuzbrojonym.

Ma oczywiście kilku utalentowanych konkurentów w jednej partii, ale to amatorzy przy nim. Wie jak dobrze kręcić, inspirować, dezinformować, czyli prościej: manipulować, bo robił to przez większość swego życia jako szpieg.

Ciekawe, politycy nigdy o sobie nie mówią, że manipulują tylko robią politykę.

Manipulują wyłącznie przeciwnicy.

Eksperyment Kaczyńskiego, czyli IV RP, nie powiódł się, chociaż mógł.

Partia Gładkiej Gadki byłaby dzisiaj w opozycji i żyła z manipulacji.

Szkoda, ale nikt nie poprosił go wówczas o konsultacje. A przecież tyle rządów obalał i tworzył, na zlecenie i bez, więc mogł jeszcze raz.

Żeby zdobyć i utrzymać władzę, trzeba mieć trzy rzeczy: lojalnych wojowników, wodza i manifest. Najpierw powinien powstać z lojalnych wojowników, o dobrych polskich nazwiskach, Tajny Komitet Manipulacyjny. Pan Hofman też mógłby uczestniczyć, ale na innych zasadach. Pan Macierewicz oczywiście musiałby uczestniczyć.

Teraz wódz. Wódz jest ważny, bo prowadzi i daje przykład. Prezes Kaczyński, jako wódz, mógłby zaczerpnąć z dwóch sprawdzonych autorów – Szekspira i Cervantesa. Anglik i Hiszpan na szczęście.

Na przykładzie Hamleta, księcia duńskiego (sic! – na szczęście) dowiedziałby się do czego człowieka prowadzi bezsilność w szukaniu zemsty.

A może prowadzić do szaleństwa!

Anglik Szekspir pokazuje i tłumaczy jak tego uniknąć.

Dla wodza to sprawa najważniejsza. Z Don Kichotem Cervantesa jest trochę trudniej, ale i to da się zrobić, chociaż „Rycerz Smętnego Oblicza” to odwrotność Hamleta.

Walka z wiatrakami błędnego rycerza z pewnością dla wielu Polaków jest chwytliwa politycznie i uzasadniona, jednak w końcu musi zaszkodzić (vide los Don Kichota).

Wystarczy dokładnie zgłębić to dzieło i od razu wiadomo, czego robić nie wolno. Proste, tylko trzeba mieć sporo czasu. Radziłabym też prezesowi Kaczyńskiemu dokładne przestudiowanie filozofii życiowej giermka Don Kichota, Sancho Pansy na osiołku. To akurat wzór idealny.

Teraz powinien powstać manifest. I tu nie ma co się zastanawiać i kombinować. W swoim „Cmentarzu”, Włoch Umberto Eco dokładnie opisał, jak to się robi. Wystarczy napisać manifest podobny do „Protokołów Mędrców Syjonu”, tylko skierować jego ostrze w Niemców i Rosjan, i ukazać ich wredny wpływ na zdrowie naszego społeczeństwa.

To łatwe!

Szkoda, że nie można wykorzystać naszego trzeciego odwiecznego wroga, tego najgorszego. Manifest byłby wtedy idealny. Ja bym jednak odradzała, gdyby ktoś w TKM nalegał na to, bo ten wróg ma poważnych przyjaciół. Więc póki co, Niemcy i Rosjanie muszą wystarczyć.

Gdyby prezes Kaczyński przeczytał uważnie Eco, Szekspira i Cervantesa, oraz posłuchał moich rad, nie miałby takich trudności z wytłumaczeniem ludziom, co to jest „czworokąt bermudzki”, dlaczego „im lepiej, tym gorzej” i „co jest czarne, a co białe”. Czy coś takiego.



Maaaaasz, maaaasz Domrooooski s siemi wooooskiej do woooooolski? Kaczyński – chcący bezskutecznie ponownie Przydentem już nauczył się naszego, polskiego hymnu? Choćby słów?

I tym razem znów kandydować na prochach, nie wiedząc co bełkocze?

PO – partia władzy

PO to banda trzymająca władzę. Poza władzą nic tych ludzi nie łączy. Aparatczycy od prawa do lewa, złączeni w planie łupienia Polski i Polaków.

Co ma wspólnego Gowin z Arłukowiczem, liberalny lewicowiec Rosati z endekiem Libickim, który jest tak prawicowy, że nie mieścił się nawet w PiS?

Re: No, no. Nie poznaję koleżanki :):)

iq-ok napisał:

> Problem w tym, że od lat rozmawiamy nie o realnych problemach i możliwych sposo

> bach ich rozwiązaniach a fantomach wykreowanych przez demagogicznych krzykaczy

> licytujących się na ostrosc sformułowań.

Niestety masz rację

> No bo powiedz sama czy to normalne, że nieszczęśnik zarabiający nędzną przecież

> minimalną krajową juz po siedmiu miesiącach wpada w podatek. A potem parlament

> zastanawia się jak pomóc jego niedożywionym dzieciom i redystrybuuje zabrany m

> u podatek w formie pomocy spolecznej pasąc przy tym biurokrację?


> Czy to normalne, że zarabiając średnia krajową szybko wpadasz w najwyższą stawk

> ę podatkową (w normalnych krajach zarezerwowaną dla naprawdę zamożnych) a potem

> zastanawiają się jak ci ulżyć przez durne ulgi (np na internet czy groszowe be

> cikowe).

No właśnie.

> I przypomij sobie kiedy po raz ostatni ktoś z polityków w tym kraju sensownie o

> tych chorych progach podatkowych rozmawiał.

Ostatnio PiS przedstwił swój projekt ustawy o podatkach. Tyle ze z mety PO uznalo go za szkodliwy i wrzuciło na dno lodówki sejmowej. Nawet nie moge powiedziec czy proponowane w nim rozwiązania sa sensowne. Tak nie powinna postepowac partia rzadząca… eks katedra ogłaszać, że projekty opozycji sa do bani.

W dyskusjach nad gospodarką i systemem finansowo podatkowy powinna być eliminowana demagogia. Ale to jest chyba nie osiągalne.



> Może się mylę, ale jakoś tak podskórnie czuję, że jednak to EURO coś zmieniło n

> a lepsze.

No nie wiem. Chciałabym.



A jednak dobrze jest, wszystko jest dobrze. Co? – może nie? Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę! (witkacy)