Re: Palikot: nie przeszkadzają mi krzyże w szkoła

taziuta napisał:

…Ja wierzę, że człowiek może zmieniać poglądy, w miarę zdobywania wiedzy.

Ja też, ale u normalnego człowieka jest to proces. Często można było to zaobserwować wśród byłych żarliwych komunistów rozczarowanych do systemu (np. Walentynowicz, Kuroń czy też wielu pisarzy), ale nie dzieje się to tak ze środy na czwartek; na ogół dojrzewanie do takich przewartościowań trwa lata. Natomiast jeśli czterdziestoparoletni facet nagle „doznaje olśnienia” i robi zwrot o 180 stopni – jest to dość dziwne, i świadczy raczej o tym że tak naprawdę poglądów nie miał wcale i jako taka „tabula rasa” jest w stanie w każdej chwili wymazać wszystko i zapisać coś nowego.

Można to łagodnie nazwać serwilizmem czy koniunkturalizmem, ale można też – używając języka bohatera wątku – kur.est.wem politycznym.

Re: bunt dziennikarzy i Ziemkiewicz

– cd..

przeciez to jest niezwykle, ze tylu dziennikarzy nagle bierze i rezygnuje.

Co im do glowy strzelilo? Rewolucjonisci jacys, czy PiSowcy?

Po prostu Mohery, he he he. Najwyrazniej nie pracuja w bankach i nie wiedza gdzie wieje wiart.

cytuje fragmenty obu artykulow w kolejnosci:

” Ziemkiewicz zauważa, że w czasach, gdy redaktorem naczelnym „Rzeczpospolitej” był Paweł Lisicki, sprzedaż i dochody gazety rosły, a spółka Mecom wielokrotnie występowała z propozycją odkupienia od skarbu państwa pozostających w ręku ministra 49 proc. udziałów. Okazało się jednak, że transakcja została zablokowana przez Platformę Obywatelską. Później rząd konsekwentnie odmawiał sprzedaży mniejszościowego pakietu brytyjskiej firmie i wykorzystywał mniejszościowy pakiet do blokowania wszelkich poczynań Mecomu, paraliżowania rozwoju spółki oraz prowadzenia „nieustannej obstrukcji”, domagając się zastąpienia redaktora naczelnego kimś wskazanym przez władzę.

– Te fakty, zasadnicze do zrozumienia, co stało się z „Rzeczpospolitą” i „Uważam Rze” są pomijane w licznych ostatnio artykułach na temat p. Grzegorza Hajdarowicza (np. w tygodniku „Polityka”), gdzie sugeruje się, że wszedł on w posiadanie spólki „Presspublika” bo nie bylo innych chętnych. Ostatecznie zniechęcony Mecom zwinął interesy w Polsce, sprzedając swój pakiet wspomnianemu p. Hajdarowiczowi – jak się niedawno okazało, bliskiemu znajomemu p. Grasia, którego Donald Tusk wybrał na swego bliskiego współpracownika oraz na rzecznika i twarz swego rządu; skądinąd nader symbolicznie, gdyż polityk ów ma na sumieniu stwierdzone przez prokuraturę (i natychmiast umorzone) fałszowanie dokumentów spółki we władzach której zasiadał oraz kłamliwe zeznania, składane pod przysięgą – napisał na Facebooku Ziemkiewicz.

Publicysta podkreśla też, że z informacji ujawnionych przez prasę wynika, że Grzegorz Hajdarowicz zapłacił Anglikom pieniędzmi z kredytu od Leszka Czarneckiego, swego czasu zdemaskowanego przez „Rzeczpospolitą” jako były konfident SB, a udziały od Skarbu Państwa otrzymał na kredyt, którego udzieliło mu przedsiębiorstwo PW Rzeczpospolita, będące formalnym właścicielem udziałów.

– Fakt, że rząd odrzucił ofertę poważnego i wypłacalnego zachodniego koncernu, a przekazał de facto nieodpłatnie „presspublikę” przyjacielowi przyjaciela premiera, który wszystkie dotychczas przejęte tytuły doprowadził do katastrofy, od pierwszej chwili budził komentarze, iż p. Hajdarowiczowi przekazano ostatnią opozycyjną gazetę – wraz z utworzonym w ostatniej chwili przed transakcją, z nieoczekiwanym sukcesem, tygodnikiem „Uważam Rze” – po to, aby je zniszczył, podobnie jak zrobił to z „Przekrojem” i „Sukcesem”. Ostrożnie mówiłem wówczas, że to hipoteza spiskowa, ale, niestety, jedyna pasująca do faktów. Ludzie zatrudnieni przez nowego właściciela do kierowania sprawami „Rzeczpospolitej” doprowadzili ten tytuł do upadku. Po dokonaniu tego dzieła, wydawca zniszczył decyzją o usunięciu z tygodnika jego twórcy i redaktora naczelnego (co było dla niego oczywiste, wraz z głównymi publicystami zespołu) tygodnik „Uważam Rze”, jedyny element jego „imperium medialnego” przynoszący mu zyski – napisał na Facebooku Rafał Ziemkiewicz.

W dalszej części tekstu Ziemkiewicz w mocnych słowach podsumowuje aktualną sytuację panującą na rynku medialnym oraz na scenie politycznej.

– Po raz kolejny postępowanie Hajdarowicza nie daje się zrozumieć ani wyjaśnić w kategoriach biznesowych. Jeżeli ktoś zarzyna kurę znoszącą mu złote jajka, to może to czynić tylko dlatego, że ma za to obiecaną stosowną, zwracającą mu stratę z naddatkiem, gratyfikację. Jaką – nie wiem, ale każdy się domyśla, od kogo. Polską rządzą dziś bezwzględni gangsterzy, którzy nie cofną się przed żadną podłością.”

„Ze współpracy z „Uważam Rze” zrezygnowali już: Rafał A. Ziemkiewicz, Robert Mazurek z Igorem Zalewskim, Bronisław Wildstein, Piotr Gabryel, Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gontarczyk, Krzysztof Feusette, Piotr Gociek, Andrzej Horubała, Jerzy Jachowicz, Igor Janke, Waldemar Łysiak, Maciej Pawlicki, Marek Pyza, Piotr Semka, Piotr Gursztyn, Wiktor Świetlik, Marek Magierowski, Łukasz Adamski, Paweł Burdzy, Łukasz Warzecha, Piotr Zaremba, Piotr Zychowicz i Eryk Mistewicz.”

Re: Cameron wydymał Kaczyńskiego

bozon.higsa napisał(a):

> porannakawa01 napisała:

>

> > Kaczyński to uwielbia.

> > Już, już ma wygrać, notowania rosną i nagle upy daje.

> > Ten typ tak ma.

> Mnie żal Donka,że go wydymali…a juz był blisko historycznego okrzyku – Yes

> ,Yes,Yes.
….

Donek jest patologicznym nieudacznikiem i zawsze lizusem do wykorzystania i odstawienia.

Re: Hehe, to ja mam problem?

Ja podejrzewam, ze maja problemy wcale nie dlatego, ze Polacy mniej pija, ale dlatego ze po ilus tam latach eolenj jazdy na podatkach w Polsce ktos sie nagle zaczal domagac tychze podatkow. Ogloszenie upadlosci w Polsce jest wiec teraz juz tylko kwestia czasu.



DISCLOSURE: Moj post w zaden sposob nie nawoluje do stosowania przemocy wobec slabszych, ulomnych na umysle i ciele ani zadnych mniejszosci narodowych oraz wyraza wylacznie moja prywatna opinie.

bardzo ciekawe – o zdjeciach satelitarnych

niezalezna.pl/34868-tajemnica-zdjec-satelitarnych-ze-smolenska

– Kupiliśmy i przeanalizowaliśmy zdjęcia z okresu bezpośrednio poprzedzającego katastrofę smoleńską oraz z dni, które nastąpiły po niej. Najważniejsze fotografie pochodzą z 5, 9, 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. – mówi prof. Cieszewski.

– Intrygujący jest dla mnie fakt, że wcześniejsze zdjęcia satelitarne wysokiej rozdzielczości (tzn. 50 cm) znad lotniska w Smoleńsku pochodzą dopiero z 2007 r. Przez pięć lat żadnych takich fotografii nie wykonywano w tym miejscu, po czym nagle 5 i 9 kwietnia, a potem 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. zdjęcia zaczęły pojawiać się jedno po drugim – dodaje.

Sprawa jest o tyle zastanawiająca, że – jak mówi naukowiec – zamówienie wykonania fotografii satelitarnej danego miejsca, tzw. satellite tasking, musi być dokonane 2 do 4 tygodni przed zrobieniem zdjęcia (satelita musi przemieścić się w żądane miejsce i dopasować się do harmonogramu innych klientów, co zajmuje sporo czasu). Jeśli ktoś zlecał więc wykonanie fotografii satelitarnych lotniska w Smoleńsku między 5 a 14 kwietnia 2010 r., to albo wiedział, że coś się tam stanie, albo mamy do czynienia z zadziwiającym przypadkiem. Istnieje co prawda teoretyczna możliwość, że ktoś o wyjątkowych wpływach finansowych lub politycznych, nie zważając na istniejące harmonogramy, skierował satelity nad obszar Smoleńska już po katastrofie (aby np. zrobić zdjęcia szczątków samolotu); podkreślmy jednak, że pierwsze zdjęcia satelitarne pochodzą z 5 kwietnia 2010 r., a zatem zostały wykonane już pięć dni przed tragedią.

Prawdopodobnie wszystkie fotografie, łącznie z tymi niedostępnymi komercyjnie, zostały przekazane po katastrofie smoleńskiej polskim służbom. Niestety, ten jeden z najważniejszych dowodów w sprawie tragedii smoleńskiej zaginął w którejś z podległych premierowi instytucji. Wzajemnie oskarżają się one o ukrywanie materiałów otrzymanych z USA, w tym zdjęć satelitarnych. Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i MSW oświadczyły, że przekazały je na czas prokuraturze, a prokuratura twierdzi, że ich… nie dostała.

29 lipca 2011 r. nieżyjący już gen. Sławomir Petelicki powiedział: „Amerykanie mają klatkę po klatce to, co się stało. Mają wszystkie rozmowy i znają prawdę. Dzisiaj sami dziwią się, dlaczego Polska nie zwraca się do USA o pomoc, a jak zwraca się prokurator, to zostaje natychmiast zawieszony. Raport NATO byłby miażdżący dla tego premiera i rządu, który musiałby się od razu podać do dymisji”.

Smoleńskie manipulacje

Nagła aktywność czy raczej nadaktywność satelitów teledetekcyjnych (wykonujących zdjęcia) w kwietniu 2010 r. nad Smoleńskiem to niejedyna zagadkowa sprawa związana z analizą fotografii satelitarnych.

– Wiele wskazuje na to – mówi „GP” prof. Chris Cieszewski – że na miejscu katastrofy, w ciągu kilku dni po tragedii, dokonywano wielu manipulacji.

Najbardziej uderzające jest przesunięcie lewego statecznika samolotu o 50 m w kierunku centrum miejsca katastrofy, widoczne przy porównaniu zdjęć z 11 i 12 kwietnia 2010 r. W jakim celu tego dokonano? Nie wiadomo. Pewne jest za to, że w raporcie MAK pozycję statecznika określono według miejsca, w którym znalazł się on już po przeniesieniu.

Prof. Cieszewski dokonał szczegółowej analizy porównawczej wysokorozdzielczych fotografii satelitarnych z 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. Okazało się, że poza statecznikiem miejsce położenia zmieniło co najmniej siedem innych fragmentów samolotu, które były przemieszczane i być może grupowane w różnych miejscach terenu katastrofy.

Kolejna niewyjaśniona sprawa to brak na zdjęciach maszyn, które przez wiele dni po katastrofie były obecne na jej terenie niemal cały czas (wiemy to z relacji oraz ze zdjęć i filmów wykonanych na ziemi). – Były tam wielkie maszyny, spychacze, koparki, dźwigi, które bardzo łatwo byłoby zidentyfikować na zdjęciach satelitarnych. Tymczasem na żadnej z dostępnych fotografii wykonanych przez satelity tych maszyn nie widać. To może sugerować, że ktoś wiedział, kiedy te zdjęcia będą robione – mówi prof. Chris Cieszewski.

Naukowca zastanawia również to, że zdjęcia satelitarne wykonane niedługo przed katastrofą smoleńską obarczone są pewnymi trudno wytłumaczalnymi defektami. Fotografia z 5 kwietnia 2010 r. wykonana została pod bardzo dużym kątem, co sprawia, że jest trudna do zanalizowania. Z kolei zdjęcie z 9 kwietnia 2010 r. pomija dziwnym trafem część lotniska, przy której rozbił się polski Tu-154.

Zapytaliśmy prof. Cieszewskiego, czy jest możliwe, że zdjęcia zostały wykonane także 10 kwietnia 2010 r. lub nawet w samym momencie katastrofy i że są one jedynie w dyspozycji zachodnich agencji rządowych. – Oczywiście, że jest to możliwe – odpowiada prof. Chris Cieszewski, dodając jednak, że jeśli faktycznie w chwili tragedii panowała tak duża mgła (prawdziwa lub sztuczna), jak wynika z relacji świadków, to sam przebieg katastrofy nie mógł zostać uwidoczniony na fotografii satelitarnej.

Niczego sobie nie zawłaszczam…

Moje „bohaterstwo” z grudnia 1970 – z perspektywy lat było zwykłą głupotą. Porwały mnie słuszne idee, uwierzyłem starszym, że:

„Zapomnieli możni, że z ludu pochodzą.

Zagarnęli władzę i ludowi szkodzą.

Trują, wyzyskują i wciąż obiecują…

Hej kolęda, kolęda!
(słowa „kolędy” z grudnia 1970)


A później zadziałała „psychologia tłumu” – tak jak teraz i prysły nagle słuszne idee – rozbijanie sklepów i grabież nie miała z nimi wiele wspólnego!

I choć osobiście nie wybiłem ani jednej szyby, nie zabrałem ani jednego „ortalionu” a jedynie fotografowałem – edukacyjna ścieżka zdrowia wyprostowała mi poglądy.

Nie to, że nie chciałem zmian – samą metodę dążenia do nich, sprofanowaną przez zwykłych rabusi, uznałem za nieskuteczną i nie godną człowieka na jakiego starała się mnie wychować Matka!

Po 11 latach widziałem na własne oczy „bohaterów” od niszczenia dobra wspólnego jak pod zupełnie innymi sztandarami „bohatersko” wystawiali swoje „rany” na widok kolejnych, młodych i chętnych do zawłaszczenia mojej Ojczyzny.

Byli tacy sami jak ci teraz, dużo patetycznych i wzniosłych słów i szybciutko za plecy tych smarkaczy, których wystawiali na pały a nawet kule.

No ale to są opowieści na długie zimowe wieczory.

A „kolędę” podśpiewuje sobie czasem pod nosem. Nie straciła nic a nic ze swojej aktualności – z wyjątkiem tego, że ci co ją ułożyli i śpiewali – po zdobyciu władzy aż się proszą aby te słowa im przypomnieć!



GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM

ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński – 1953)

Zapraszam na – mój blog

Zobacz – fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html

Uczciwie ?

To sie na razie nie zastanawialem, moze dlatego ze jednak zakladalem ze Obama wygra ( na razie Romnej prowadzi 14 glosami ; ) .

Obama mnie oszukal. Dlatego glosuje na R. Obama mi obiecal, ze nie zabierze mojego ubezpieczenia i nie da jakiemus cuchnacemu brudasowi, ktoremu nie chce sie ruszyc dupska do pracy, a tymczem to zrobil, bo ja bede placic od nowego roku za ubezpiecznie medyczne.Od lat 15 placil za mnie pracodawca, teraz ja mam sie dorzucic. Dlaczego akurat teraz ?

Skad ja mam na to brac? No ok, ja mam, ale ludzie ktorzy ze mna pracuja, maja nieraz trojke dzici w college. Latwo im bedzie wyskubac nagle kilkaset dolcow na ubezpieczenie tygodniowo ?!

Nie mielismy podwyzki od lat 5, pracujemy bez kontraktu. Ja tam im nie zaluje, nierobom, ale niech on daje ze swojego, a nie mojego, bo ja k…a sam mam za malo zeby rozdawac !



Haselko : abc123 okazalo sie zbyt latwe. A moze to ABW ???

byly-kadi zegna. nowy-kadi wita.

DISCLOSURE: Moj post w zaden sposob nie nawoluje do stosowania przemocy wobec slabszych, ulomnych na umysle i ciele ani zadnych mniejszosci narodowych oraz wyraza wylacznie moja prywatna opinie.

Trotyl tylko trochę trotylowy?

niezalezna.pl/34471-prokuratura-ma-dowody-na-wybuch-w-tupolewie

Oj, co się dzieje! Trotyl nagle zmienił się w „substancje wchodzących w skład trotylu, nitrogliceryny, a także innych materiałów wybuchowych.”

A poza tym chyba Nowaczyk będzie musiał na szybko przygotować tajną-amerykańsko-wybitno/niezależno/uniwersytecką analizę śladów C4. Oczywiście z maja 2012. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12795429,_Newsweek__o_kulisach_publikacji__Rz___Zamiast_trotylu.html

Albowiem obawiam się, że przy okazji tej afery nie tylko Kaczyński przekroczył Rubikon. Ludziom z zespołem już wcześniej zdarzało się manipulować danymi i generalnie mijać z prawdą, ale całkowite preparowanie dowodów to dla nich coś nowego.

Komentarz: skandal zdjęciowy miał przykryć MERITUM

Tak, sprawa ZDJĘĆ wymaga komentarza WŁAŚNIE W TYM KONTEKŚCIE.

Teraz już wiemy czemu red. SE udziela wywiadu o 2giej w nocy, a Sikorski musi zatweetować o 7mej rano!!! Wyniki ekspertyz są zwyczajnie DRUZGOCĄCE. To pierwsze tak szczegółowe dane!!! I nagle okazuje się że ruskie wrzuty pojawiają się TEGO SAMEGO DNIA wywołując słuszne oburzenie. To nie jest przypadek, że sprawę tych zdjęć tak nagłośniono. Zdjęcia ewidentnie zajęły czołówki newsów a PRAWDZIWE REWELACJE spadają na plan dalszy.

Tak się zarządza informacją!

Moja teza brzmi więc tak, że cały cyrk związany ze zdjęciami ma PRZYKRYĆ te newsy które są istotne. Te informacje mają się NIE PRZEDRZEĆ, trzeba więc wywołać szum informacyjny, jak najbardziej smoleński, ale po to, żeby nie było o jakiejś sztucznej mgle, o jakimś cyrkonie, ma być cyrk o kilku nic nie wnoszących zdjęciach wrzuconych do sieci. I pal sześć czy to wrzucili ruscy czy nasi, O SZTUCZNEJ MGLE MA NIE BYĆ!!!

I cała prawicowa prasa LEŻY, WSZYSCY dali się wciągnąć w temat zastępczy skandalu ze zdjęciami. Szokujące jak oni to rozgrywają!



“Polska miała ogromny problem w postaci rządu PiS i cieszę się, że polski naród pozbył się tego problemu”Siergiei Karaganow

20 kwietnia + w brzozę roentgenem… (sic!)

Po pierwsze, sami Rosjanie robią sobie jaja z Polski i Polaków, tworząc tego typu kwiatki:

www.fakt.pl/Samolot-w-Smolensku-nie-rozbil-sie-10-kwietnia-,artykuly,180855,1.html

Czyżby jakaś sugestia, iż to jednak wielka inscenizacja…? Kamyczek do ogródka spiskowych teorii?

Po drugie, coś tam jednak buzuje w prokuraturze i w spec-służbach, najwidoczniej Tusk ma się czego bać i chować za firankami:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12627983,Tusk_osaczony__Spodziewa_sie_prowokacji___nawet_z.html

polska.newsweek.pl/w-najnowszym–newsweeku—donald-tusk-na-podsluchu–premier-boi-sie-prowokacji,96816,1,1.html

skoro po ponad 2 latach badają właściwości fizyko-chemiczne kluczowego dowodu w postaci brzozy:

www.fakt.pl/Prokuratura-bada-smolenska-brzoze-rentgenem,artykuly,181030,1.html

Po dwóch latach, zamiast w przedziale 2 tyg. od „katastrofy”?! Zatem co, tak naprawdę NIE BYŁO PRAWDZIWYCH, RZETELNYCH BADAŃ brzozy?! W takim razie, na jakiej podstawie ja mam wierzyć W CAŁĄ RESZTĘ „badań”, rosyjskich, polskich?

Najb. groteskowe jest to, że ta brzoza, ta „brzoza”, obiekt kpin i szyderstw lemingów i partyjnych naganiaczy na forach, nagle okazuje się być kluczowym dowodem, w tajemnicy badanym. Jeszcze kpiarze będziecie zagryzać szczęki przez tę brzozę. Nie, przez „brzozę”, hehe…

Cóż, pozostaje czekać na wygraną Romney’a i zmianę amer.-ros. relacji. Zaraz wyjdą właściwe materiały. Zaraz się okaże, że i są nagrania satelitarne w różnych pasmach, są podsłuchy, są tajne analizy i raporty…

PKG, Bachleda, a może TMR

Chyba już nic nie powstrzyma PKP od prywatyzacji PKL. Wiadomo też niemal na pewno, że trafi to w ręce polskie, bo tylko podmioty z polskim udziałem na razie wyrażają chęć zakupu PKL. Zastanawiam się jednak co tam się stało w tej spółce zakopiańskiej, że nagle się mówi, iż Bachleda nie chce z nimi tego kupować, ale na własną rękę. Czy na tych gierkach skorzysta konsrcjum pozostałych gmin ze Słowakami z TMR?

Re: polska Partia Republikanska

O ile to możliwe, to pilnie potrzebny jest nowy wiarygodny model ekonomii, możliwy do wykonania w ramach obecnego ładu demokratycznego (bez pomocy wojny).

Na wzór Islandii trzeba splajtować banksterów, zgodzić się na cofnięcie zamożności się o 10-20lat do tyłu i prostować to co chciwość ludzka i rozpasanie zepsuło.

Inaczej za 2, 3 lata Europa będzie wykupiona i podporządkowana ECB, stąd tylko krok do rządu europejskiego i potem zapewne w wyniku dalszych umiejętnie prowadzonych napięć do rządu światowego.

I nagle się okazuje, że wszystkie wysysane od lat z palca opowieści o NWO i tajemniczych grupach bogaczy knujących jakieś światowe intrygi zaczynają mieć sens w obliczu tego scenariusza.

Ja widzę w scenariuszu Islandii ocalenie dla świata zachodu.

Re: gospodarka sie kurczy

jak to co?

inflacja kosztowa. Pisze o tym juz od roku, a wszyscy sie smieja. Masz jednego, ktory mowi, ze to jest propaganda i nie przeprosi nawet. Tak bylo w latach 70tych, nazywalo sie stagflacja i bylo lagodna wersja tego co nasz czeka. Bylo tak, poniewaz na rynku istnial naturalny popyt na towary – bo bylismy w srodku cyklu. Teraz jest inaczej. Jak to sie rozkreci, to rynek zwolni.

Mowilem o tym tyle razy, ze juz mi sie nie chce pisac. To sie zaczyna dziac. Poniewaz zas akcje sa manipulowane do absurdu przez systemy komputerowe – wiec ten rynek bedzie lewitowal na malym obrocie tak dlugo – az stanie sie jasne, ze te firmy nie utrzymaja zyskow na tych astronomicznych poziomach. I caly rynek sie rozsypie – wszystko rownoczesnie – spadna firmom obroty, spadna przychody treasury, spadnie zatrudnienie i wzrosnie bezrobocie (co obecnie nie nastapuje, chocby dlatego, ze bezrobocie jest manipulowane) .

I nagle okaze sie, ze po prostu NIE MA SZANS na to, aby domknac budzet bez dodruku.

A oszczednosci ludnosci beda rosnac pionowo. Velocity dalej bedzie spadac i rynek zmieni kierunek. I wtedy bedzie bailout. I wtedy po tym bailoucie bedzie wzrost cen zlota i srebra i nastapi jazda w odwrotne strony – gielda w dol, obligacje w dol, zloto w gore a srebro pojdzie pionowo. Na rynku beda ruchy tektoniczne, a nie zmiany po 0.1 % tak jak teraz. Jak spadnie popyt, bo ludzie sie przestrasza, to sprzedaz w sklepach spadnie o kilkadziesiat procent.

I latego trzeba siedziec cicho i nic nie robic, nie inwestowac, nie ryzykowac, trzymac forse w metalu, najlepiej w sejfie a nie w zadnych wynalazkach i cieszyc sie z zycia, isc na wycieczke, poczytac jakas ksiazke, a nie szukac wiatru w polu – bo ten caly armagedon to trzeba bedzie po prostu przeczekac. Nie ucieknie sie od tego. To sie po prostu stanie – a bedzie to tym bardziej niszczace – im dluzej te debile we wladzach przeciagaja ten proces.