Połowa polaków bankrutami

„”Połowa polskich rodzin bez nadziei. Nie płacą rachunków, rat…””

pieniadze.gazeta.pl/Moje_Finanse/1,120874,13565127,Polowa_polskich_rodzin_boi_sie_o_swoja_sytuacje_finansowa.html#BoxBizTxt

„”45 proc. polskich rodzin ma kłopot z płaceniem rachunków albo rat kredytu.””

Ja to piszę od lat ale propaganda coś odwrotnego, jednak prawda wychodzi.

To było do przewidzenia jeśli ponad 70% poniżej skandalicznie zaniżonego minimum socjalnego w tym ~40% poniżej zaniżonej nędzy totalnej „minimum egzystencji”

Czyli zdecydowana w większość w biedzie im jeszcze kredyty wcisnęli ku chwale kapitalizmu ,gzie oni nie powinni dostać nawet złamanego grosza.

W PRL mimo iż minima socjalne były niemal 2x wyższe , nikomu kredytu nie dawali jeżeli po odliczeniu rat pozostało mu mniej jak minimum socjalne. ( to jak dziś 1600)

Dziś raty dają nawet poniżej ale zaniżonej nędzy kompletnej „minimum egzystencji” !!! z dochodami po 400zł netto na głowę.

Oni ciągną jeszcze z forsy od mamy ,ciotki ,wujka, babki pracujących za granicą ale to też się będzie kończyć powoli.

Re: Magiczne myślenie

O ile się orientuję, to Chiny i inni nie chcą kupować UST. I to od dłuższego czasu. Co najwyżej muszą. Głównym, a właściwie powoli samotnym, kupcem jest FED, w taki czy inny sposób.

Szkoda mamy, bo rozumiem, że nie spekuluje. Ja bym swoją namawiał na złoto. Nie gorsze od dolara nigdy. Za to teraz, w średnim terminie, może być lepsze, w sposób, delikatnie pisząc, znaczący.



Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.

Ktoś tu stosował ostracyzm

Wobec mojej mowy nienawiści. Mamy tutaj niezły kawałek platfusiej, kościelnej wersji pojmowania „Miłuj bliźniego…”, gdzie ja znajduję się być nędznym amatorem, domagającym się dobrej opieki lekarskiej nad prezesem.

Do tego tanga dwóch chochołów zawsze trzeba dwojga. I od dawna wirują w nim Kaczor z Donaldem, kulawiec i sportsmen. Para dobrana pod każdym względem.

Re: draka w Wawie: nożownik, bomba, Smoleńsk…

Facet związany z PiSem, pasjonat lotnictwa i militariów, wydawca. Startował nawet do Sejmu z listy PiSu. Krytykował raportu Anodiny i Millera.

Wróbla porąbał niby syn-wariat (zero krwi, żadnych śladów), Lepper się powiesił, Petelicki zastrzelił (przedłużono właśnie śledztwo w tej sprawie, bo biegli mają problemy z wyjaśnieniem sprawy), Muś się powiesił (nafaszerowany psychotropami, a wcześniej kilkunastu innych związanym z lotnictwem i Smoleńskiem…

Oczywiście, to może być przypadek wewnętrznej rozgrywki biznesowo-personalnej, jednak… mamy już w kraju prawo serii…

Przypomina mi to „Ziemię obiecaną”, gdzie przedsiębiorcy, kpiąc ze swoich zadłużonych i bankrutujących konkurentów, przewidywali, kiedy który z nich będzie się palił, chcąc wyłudzić odszkodowanie z ubezpieczenia pożarowego… wink

www.altair.com.pl/news/view?news_id=6830

PS. Mała uwaga: Altair od lat jest bardzo antyamerykański i proPOwski.

– Uważam za niedobrą dla kultury politycznej prakt

praktykę, że liderom partii opozycyjnej prawie sześć lat po utracie przez nich władzy, próbuje się stawiać zarzuty, które prowadzą ich przed Trybunał Stanu – powiedział Gowin. wiadomosci.onet.pl/kraj/gowin-krytykuje-wniosek-o-postawienie-kaczynskiego,1,5316806,wiadomosc.html

Ja zresztą tez byłam tym faktem zgorszona. I to nie tylko ze względów estetyczno – politycznych.

Uważam po prostu, że PO/PSL mają o niebo wiecej złamanego prawa lub jego omijania na sumieniu. Począwszy od sposobu wyjaśniania i stosunku do katastrofy smoleńskiej poprzez lobbing cmentarny (afera korupcyjna), tasmy Serafina po ostatnia „liste wstydu PO” www.pb.pl/2841223,15705,lista-wstydu-platformy-obywatelskiej

Zarzuty sformulowane we wniosku zlożonym przez Grupińskiego są po prostu z sufitu.



Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha – debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)

Re: Wzrost produktywności a ceny

> > Chleb czerstwy to nie jest ten sam towar, co świeży

> No… Jest „drugiej świeżości”. A tak na serio, to jest to nie ten sam towar ty

> lko wtedy gdy mamy sposobność przyrównać go do bochenka prosto z pieca. W elekt

> ronice masz to samo kryterium świeżości – Commodore64 jest tak samo dobry jak s

> uchary ze spiżarni. smile

Trochę nudne jest tłumaczenie oczywistych oczywistości, więc robię to po raz ostatni. Czerstwy chleb jest obiektywnie inny od świeżego. Można zrobić analizę fizyko-chemiczną, żeby to wykazać. Czerstwy chleb jest oczywiście jadalny i być może preferencje do świeżego są kulturowe, ale co do zepsutej ryby, to już nie. Miliony lat ewolucji już o to zadbały.

Jeśli upierasz się, że zepsuta żywność jest mniej warta tylko w porównaniu ze świeżą, to jeśli będziesz miał dzieci, to od małego karm je jedzeniem ze śmietnika. Jeśli masz rację, to tak się przyzwyczają, że nie będę w ogóle musiały kupować świeżej żywności. Wystarczą zgniłe resztki. To będą dla nich ogromne oszczędności.



Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?

licznikmieszkan.atspace.com

Re: Wzrost produktywności a ceny

> Chleb czerstwy to nie jest ten sam towar, co świeży

No… Jest „drugiej świeżości”. A tak na serio, to jest to nie ten sam towar tylko wtedy gdy mamy sposobność przyrównać go do bochenka prosto z pieca. W elektronice masz to samo kryterium świeżości – Commodore64 jest tak samo dobry jak suchary ze spiżarni. smile

Re: W XVI wieku pewien pan twierdził,

remez2 napisał:

> Panem et … trotylum.

Rzeczywiście! Dziwnie w tej naszej Polsce się plecie!

W 1956 chcieliśmy chleba…

W 1970 chleb raczej był – potrzebna była omasta!

W 1980 były kolejki do chleba i omasty a nam się wolności zachciało!

Od 1989 mamy wolność! Koślawą jakąś – ale zawsze!

Teraz trzeba nam krwi (w przenośni i dosłownie!).

A za kilka lat ogłosimy Społeczny Fundusz Odbudowy Polski… Podniesiemy ją z ruin wspólnym wysiłkiem Rządu i Społeczeństwa…

O tempora, o mores!



GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM

ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński – 1953)

Zapraszam na – mój blog

Zobacz – fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html

Re: Standard złota – kiepsko to widzę

> W obecnych warunkach, gdy tylko „dodruk” utrzymuje nas powyżej otchłani spirali

> deflacyjnej (w standardzie złota nieuchronnej z powodu kryzysu zadłużeniowego),

> wprowadzenie złotego standardu to zepchnięcie zadłużonego świata w tę spiralę.

Ja bym raczej nie demonizował zjawiska spadku cen w określonej fazie cyklu kryzysu gospodarczego. Ma on zdecydowanie charakter oczyszczający i jakiekolwiek sztuczne powstrzymywanie tego procesu np. przez dodruk pieniądza prowadzi do jeszcze większych nierównowag rynkowych w późniejszym okresie.

> Będziesz ze złotem fizycznym chodzic na zakupy? Nie, bedą jakieś certyfikaty albo „złote”

> karty kredytowe itd.

Szutniku, pieniądz złoty z pewnością nie oznacza tego, że z sakiewką złotych monet będziesz musiał chodzić na zakupy do pobliskiego sklepu. smile

Formy płatności, jakie mamy obecnie, tzn. wszelkie karty płatnicze, zapisy księgowe na koncie, przelewy elektroniczne itp. są tylko sposobem dokonania zapłaty a nie pochodną posługiwania się pieniądzem państwowym. Powrót do standardu złota wcale nie oznacza zaniechania współczesnych form płatności i powrotu do sakiewki wypełnionej złotym kruszcem. wink

> Pytanie brzmi – ile razy w historii fałszowano dokumenty, stwierdzające posiadanie zlota w

> sejfach? Czy Państwo nie może wypuścić podobnych certyfikatów, gdy tylko odczuje taką

> potrzebę? Nie idealizuj prosze złotego standardu, jako lekarstwa na szaleństwa

> państwowego emitenta – historia pokazuje, że złoty standard nigdy żadnego władcy przed

> nadmierną emisją nie powstrzymał, jesli tylko miał taki kaprys/potrzebę.

Z oszustwem będziemy mieli do czynienia dopóki będzie istniała ludzkość, więc sam pieniądz złoty w żaden sposób nie stanowi rozwiązania tego problemu. Jednak skala możliwego oszustwa ze strony państwa jest tutaj nieporównywalna do tegoż samego procederu, który może się pojawić w wyniku dobrowolnej wymiany przy założeniu pieniądza rynkowego. Zauważ, że sam dodruk pieniądza to istny majstersztyk oszustwa, gdzie oszukany rzadko kiedy jest choćby świadomy działania całego mechanizmu.



> I jeszcze jedno – podaż złota fizycznego rośnie obecnie w tempie ok. 1% rocznie (wliczając

> w to złoto jubilerskie i techniczne, złoto monetarne to ledwo ułamek procenta). W sytuacji ,

> gdy PKB rośnie szybciej (a w większości krajów ciągle tak rośnie) już choćby to gwarantuje

> stałą deflację (popyt na pieniądz zderzy sie z jego niewystarczającą podażą).

To z pewnością prawdziwe spostrzeżenie, ale co w tym złego? Czy podaż pieniądza musi dorównywać wzrostowi PKB? Dlaczego uważasz, że spadek cen działa hamująco na gospodarkę?



Pozdrawiam,

DK

Re: spadkobierczyny Konopnickiej,

Jednak co by nie mowić wciskanie Konopnickiej homoseksualizmu jest bardzo naciągana hipotezą.

Jeśli juz mozna przypiąc Konopnickiej jakąś łatkę, chociaz większośc moze uznać to za admirację to zycie pisarki Zdecydowanie pasuje do archetypu Matki Polki. Mąż nieudacznik, z ktorym zresztą utrzymuje kontakty po rozstaniu i ktorego wspiera finansowo. Wychowała przecież prawie samotnie 6 dzieci. Urodziła 8. To zapewne dla nich pisała o sierotce Marysi czy janku wędrowniczku.

Z Dulębianką zapewne łączyła ją przyjaźń. Pomieszkiwanie (czasem długie lata) w dworach ubogich krewnych czy przyjaciół jest częścią tradycji polskiej.

Zapewne w Dulębiance znalazła partnerkę intelektualną… pokrewną duszę… osobę z którą jakby to dzis powiedzieć odbierała na tych samych falach. Ale na Boga to nie ma nic wspólnego z homoseksualzmem.



Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha – debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)

sa od doby, dwoch, i nie tylko Jobbikowcy…

Nie jutro, ale juz sa. Czesc od dzisiejszego rana, czesc od wczoraj. I to nie tylko Jobbikowcow, ale i inne prawicowe, wegierskie organizacje; glownie centrowych orbanowcow. Dzis juz wieczorem brali udzial wraz z PiSem w obchodach tzw. smolenskiej miesiecznicy na Krakowskim Przedmiesciu; za co im – za to wsparcie – dziekowal glosno i zgromadzony tam tlum, i sam Kaczynski. Tak, ze… mamy w Warszawie – Budapeszt… wink

Przyjechali i zwykli Wegrzy, i wegierscy poslowie/europoslowie. I, jak juz wiemy, juz bezpieka sie nimi zajela, przetrzepujac ich i blokujac juz na lotnisku, w Modlinie, i przypuszczalnie inwigilujac dalej. A Wybiorcza tez juz ich obsmarowala, preparujac jakis marny tekst o rzekomym zajsciu w hotelu.

A o konfrontacyjnym lewactwie, ktore najprawdopodobniej tez przybywa, cisza jak makiem zasial. Zadnych akcji policji, ABW; zadnych alarmujacych tekstow w prasie i materialow w tv.

Re: co to będzie?

leny20-4-7 napisał:

> Jasiek i to jest dopiero dobre pytanie!!! Co to będzie jak Rosjanie zdecydują na info o nazwijmy to „wykryciu trotylu”? Czy możliwe będą zarzuty o mataczenie? Komu mogą zostanac postawione? Im więcej krzyku tym więcej płaczu…

Tak szczerze, to ja nic nie wiem wink

Nie chcialbym kroic skory na niedzwiedziu, zauwazam tylko, ze gdyby skutki dzialan politycznych byly w pelni widoczne nazajutrz, to polityke mogliby robic kucharki i kelnerzy (wszelkie skojarzenia z wielkimi gwiazdami dziennikarstwa sa, aboslutnie, niezamierzone).

> Drugie dobre pytanie brzmi za jaką cenę nie będzie trotylu? Czy dopuszczenie Gazpromu do finalnych odbiorców w RP to częsc dilu? Pamiętasz nasza dyskusję z lata o prywatyzacji Azotów? Co jeszcze pekao z żubrem?

Tez to sledze, na razie, ponoc, potanial gaz (wszystkim potanial, ale, o dziwo, Polsce tez).

Z drugiej strony, mamy za tydzien spotkanie Anieli z Wladimirem, na ktore Aniela przygotowala maly upominek:

wyborcza.pl/1,91446,12828536,Niemcy__Bundestag_zaniepokojony_sytuacja_w_Rosji.html

Niemiecki Bundestag przyjął w piątek uchwałę, w której wyraża zaniepokojenie działaniami rosyjskich władz, zmierzającymi do wzmocnienia kontroli nad aktywnością społeczeństwa obywatelskiego i „kryminalizacji” zaangażowania krytycznego wobec rządu.

(…)

(Kurcze, czy to aby na pewno o Rosji, a nie o Polsce?)

sprzet prokuratury

Mamy liste sprzetu, teraz tylko trzeba wykombinowac co to za cuda:

Pułkownik Zbigniew Rzepa potwierdził informacje „Gazety Polskiej Codziennie” o sprzęcie jakiego użyli polscy biegli podczas badań w Smoleńsku. Rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej zapytaliśmy m.in. o konkretne marki detektorów.

Z informacji „Codziennej” wynikało, że polscy biegli w Smoleńsku posługiwali się m.in. spektrometrami Ramana: detektorem marki Raytech FD 6643, detektorem marki RaytechFT 2407, przenośnym systemem rentgenowskim Scansil 4336R, wykrywaczami metalu, m.in. marki Fischer 1280X aquanaut, detektorami IMS-mMO-2M, Hardend Mobile Trace, Pilot M, monitorem skażeń radioaktywnych EKO C, urządzeniami GPS marki Colorado oraz przenośnym komputerem do opracowania wyników pomiarów.

Pułkownika Zbigniewa Rzepę zapytaliśmy, czy potwierdza podane nasze informacje. Mailowa odpowiedź rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej była bardzo krótka, ale nie pozostawiająca wątpliwości.

„Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdza, że polscy biegli w Smoleńsku posługiwali się wymienionym sprzętem” – napisał płk Rzepa.

MSZ chce utajnić swoje działania

www.rp.pl/artykul/23,946929-Dyplomacja-pod-ekstraochrona.html

Mozna sie jednak obawiać, ze przy okazji zostanie ukręcony bat na krytyków wytykajacych błędy i ordynarną fuszerkę naszych dyplomatów.

Jak dotąd nie ma za co chwalić dyplomację którą kieruje p. Sikorski wręcz przeciwnie, wiele działań musi budzidzić sprzeciw.

www.rp.pl/artykul/9157,946851-Polacy–nic-sie-nie-stalo—.html



Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha – debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)