Re: No, no. Nie poznaję koleżanki :):)

iq-ok napisał:

> Problem w tym, że od lat rozmawiamy nie o realnych problemach i możliwych sposo

> bach ich rozwiązaniach a fantomach wykreowanych przez demagogicznych krzykaczy

> licytujących się na ostrosc sformułowań.

Niestety masz rację

> No bo powiedz sama czy to normalne, że nieszczęśnik zarabiający nędzną przecież

> minimalną krajową juz po siedmiu miesiącach wpada w podatek. A potem parlament

> zastanawia się jak pomóc jego niedożywionym dzieciom i redystrybuuje zabrany m

> u podatek w formie pomocy spolecznej pasąc przy tym biurokrację?


> Czy to normalne, że zarabiając średnia krajową szybko wpadasz w najwyższą stawk

> ę podatkową (w normalnych krajach zarezerwowaną dla naprawdę zamożnych) a potem

> zastanawiają się jak ci ulżyć przez durne ulgi (np na internet czy groszowe be

> cikowe).

No właśnie.

> I przypomij sobie kiedy po raz ostatni ktoś z polityków w tym kraju sensownie o

> tych chorych progach podatkowych rozmawiał.

Ostatnio PiS przedstwił swój projekt ustawy o podatkach. Tyle ze z mety PO uznalo go za szkodliwy i wrzuciło na dno lodówki sejmowej. Nawet nie moge powiedziec czy proponowane w nim rozwiązania sa sensowne. Tak nie powinna postepowac partia rzadząca… eks katedra ogłaszać, że projekty opozycji sa do bani.

W dyskusjach nad gospodarką i systemem finansowo podatkowy powinna być eliminowana demagogia. Ale to jest chyba nie osiągalne.



> Może się mylę, ale jakoś tak podskórnie czuję, że jednak to EURO coś zmieniło n

> a lepsze.

No nie wiem. Chciałabym.



A jednak dobrze jest, wszystko jest dobrze. Co? – może nie? Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę! (witkacy)