Nie rób se jaj!

maszmi napisała:

> ciągle zapomina , że to większość wybrała jego rywala. Jak słucham jego przemów

> ienia to Gamułka mi się przypomina

Tow. Wiesław był internowany razem z Wyszyńskim a TW Pączka nie chcieli nawet internować choć Antoniego internowali…



GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM

ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński – 1953)

Zapraszam na – mój blog

Zobacz – fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html

Trzynastego grudnia roku pamiętnego

…Jarek wstał późno (niedziela), zjadł pyszne śniadanko i poszedł do kościoła. Na mszy powiedziano mu o stanie wojennym. Kilku ludzi już wtedy siedziało, komuna jednak była wobec Jarka tak perfidna, że jego zostawiono w domu, przy Mamie.

Nigdy jednak nie jest za późno, przynajmiej na pozostanie kombatantem. Czego Jarek nie dokonał wtedy (kiedy komuna rzucała mu kłody pod nogi), tego dokonuje teraz:

wywczas.salon24.pl/471752,13-grudnia-czyli-wszystko-jest-takie-same

– Uważam za niedobrą dla kultury politycznej prakt

praktykę, że liderom partii opozycyjnej prawie sześć lat po utracie przez nich władzy, próbuje się stawiać zarzuty, które prowadzą ich przed Trybunał Stanu – powiedział Gowin. wiadomosci.onet.pl/kraj/gowin-krytykuje-wniosek-o-postawienie-kaczynskiego,1,5316806,wiadomosc.html

Ja zresztą tez byłam tym faktem zgorszona. I to nie tylko ze względów estetyczno – politycznych.

Uważam po prostu, że PO/PSL mają o niebo wiecej złamanego prawa lub jego omijania na sumieniu. Począwszy od sposobu wyjaśniania i stosunku do katastrofy smoleńskiej poprzez lobbing cmentarny (afera korupcyjna), tasmy Serafina po ostatnia „liste wstydu PO” www.pb.pl/2841223,15705,lista-wstydu-platformy-obywatelskiej

Zarzuty sformulowane we wniosku zlożonym przez Grupińskiego są po prostu z sufitu.



Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha – debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)

Re: gambit i hrabia

Racz zwrócić na to uwagę, iż to nie ja w takiej formie i o takiej treści – teraz się okazuje, że przysłowiowo „leminżej” – stworzyłem ten wątek.

Wyraziłem tylko swoje obrzydzenie względem „zleminżenia” większości tu dopisujących się, skrajnie podatnych na propagandę, którą im zaserwowano, oraz – na to wychodzi? – skorumpowanych mediów, pracowicie tę propagandę serwujących:

– gremialny atak na PiS i Jarka,

– rozpętanie antybrytyjskiej histerii w mediach i debacie publicznej; także na tym forum.

Czy pamiętasz, od czego to się zaczęło? Od kłamstwa Tuska o jakiejś jego rzekomej kłótni z Cameronem; a potem ruszyła prawdziwa fala… Na co to wskazuje? Tusk jest puppetem w rękach Berlina i Brukseli?

Pomagierzy Stuhra

Niejaki Maciej Stuhr to żaden aktor, to tylko propagandysta, a do tego kompletny ignorant spraw polskich. Żeby takie bzdury wygadywać o zwycięskiej bitwie Mieszka I, o której dzieci uczą się od najmłodszych lat (i tak jest od wieków) ! Świadczy o nim jak najgorzej. O jego rodzinie także. Jeśli takie bzdury gada o Cedyni, to jakim prawem żąda abyśmy wierzyli w to co nam wciska o Jedwabnem? Jedno wielkie łgarstwo w ustach tego aktorzyny.

Oczywiście znalazła się cała masa zdrajców (trzeba nazywać ich po imieniu), która na różnych forach i na łamach antypolskich piśmideł typu „Wybiórcza” wzięła go w obronę. Podobni jak on „znawcy” naszej ojczyzny.

Jeden porządny?

Waldemar Pawlak nigdy nie był moim idolem. Cały czas uważam go za jednego z większych szkodników Polski. Od czasu bezprawnego przechwycenia przez sowieckie Zjednoczone Stronnictwo Ludowe (kto dzisiaj pamięta tę nazwę?, media milczą jak zaklęte) nazwy Polskie Stronnictwo Ludowe. Ten człowiek bezwarunkowo służył i nadal służy Moskwie. Nie przeszkadza mi to jednak stwierdzić, że zachował się jak na polityka przystało. Przegrał demokratyczne wybory – odchodzi z rządu. Nie oznacza to jednak, że nie zamierza wrócić do władzy. To leży w jego sowieckiej naturze, nie raz już tak robił.

Tak czy inaczej zachował się dokładnie odwrotnie niż nasze Słoneczko Peru. Ten aby utrzymać się przy władzy stosuje najbardziej ohydne metody.

Re: Standard złota – kiepsko to widzę

Czyż nie z powodu nadmiernej ilości pieniądza kredytowego właśnie?

Nie. Z powodu nadmiernego zadłużenia jednej z grup – konsumentów.

To spora różnica.

A, że dodruk nie poprawi sytuacji na stałe a tylko chwilowo to chyba nie m

> asz wątpliwości? I oczywiście doprowadzi do jeszcze większej katastrofy tylko w

> trochę późniejszym czasie?

To zależy od tego, czy dodruk zdoła utrzymac sytuację w stanie jako takim do momentu „zaskoczenia” nowej rewolucji technologicznej i jednocześnie choc częściowgeo zdelewarowania się konsumenta, czy nie . Nowa rewolucja zmusi przedsiębiorców, siedzących obecnie na pieniądzach do ich wydania, celem obrony przed utratą konkurencyjnosci.

Jeśli tak sie stanie, to „wyciągniemy” się z bagna jak baron Munchausen za wasne włosy.

W ten sposób „zaskoczy” nowy supercykl kredytowy.

2) Mocny pieniądz chyba nie jest taki zły dla pracowników najemnych. Pensje nie

> rosną a siła nabywacza i owszem.


Nie w sytuacji dużego bezrobocia. Ile „zyskali” pracownicy najemni na deflacji w 1931-33 roku? Zyskiwali rentierzy – reszta traciła.

) Nie wiem niby dlaczego standard złota miałby coś hamować. A szczególnie rozw

> ój.

Nie sam standard złota, a niedostateczna podaż pieniądza w stosunku do potrzeb, wynikająca ze zbyt małej podaży nowego fizycznego złota. To zawsze podnosi realną stope procentową i hamuje tych, ktorzy maja długi obieg pieniądza.

Stopa nominalna w warunkach deflacji może być np. 1%, ale kilkuprocentowy spadek cen (deflacja) czyni pieniądz drogim dla producenta towarów, ktorych ceny spadają prawda?

Jak długo jego marża przewyższa koszt kredytu, wszystko jest OK, jednakże w warunkach słabego rozwoju gospodarczego nie mozna liczyć na wysokie marże. Siłą rzeczy dla tych, z długim obiegiem pieniądza koszt kredytu staje się najbardziej odczuwalny.

Czy taka niewielka, stała deflacja wyrażona w złocie jest czymś takim strasznym

Nie, jeśli nie ma garbu gigantycznego zadłużenia i wysokiego bezrobocia. W obecnej sytuacji to przepis na katastrofę.

Złoty standard nie bedzie żadnym większym problemem po wyjściu ludzkości „na prostą” z obecnej sytuacji kryzysowej. Do tego momentu jego wprowadzenie = powtórka z 2008 roku bez możliwości powstrzymania zapaści.

Mnie się tam niespecjalnie uśmiecha scenariusz hiperinflacyjny na żywności i en

> ergii


Tego sie nie obawiam. Do hiperinflacji potrzeba przede wszystkim niskiego bezrobocia. Chwilowe wzrosty inflacji „codziennego koszyka” sa niestety ceną za wykluczenie zapaści deflacyjnej i pozostaje nam je zaakceptować jako „mniejsze zło”.



„Jest to najgłupsza rzecz, jaką zrobiliśmy…Bomba atomowa nigdy nie wybuchnie-mówię to jako ekspert od materiałów wybuchowych”

William Leahy, admirał Marynarki USA

Fanatyzm

Jakie właściwie cechy trzeba mieć by zarobić na etykietkę fanatyka?

A jakie cechy wykluczają taką etykietkę mimo usłużnych, którzy usiłują ją przylepić?

Zwykle gwoździem a najlepiej całym mnóstwem gwoździ.

Pomijam oczywiście rzekomy fanatyzm, powodowany jakimiś interesami finansowymi, politycznymi czy towarzyskimi. Można zresztą być fanatykiem w wybranym temacie. A w innych zupełnym jego przeciwieństwem.

Zwykle, w drażliwym temacie fanatyzmu, wszystko sprowadza się do kwestii odporności na argumenty.

Jeśli ktoś jest całkowicie imregnowany na każde sensowne argumenty, fakty, zdarzenia.

Nie potrafi ich racjonalnie zinterpretować i zamiast tego ignoruje, wyśmiewa, zagaduje czyli

usiłuje problem ukryć. Głównie zresztą przed samym sobą. To spełnia definicję fanatyka.

Czyli fanatykiem jest. Mimo zapewnień o otwartości umysłu, rzekomej chęci obiektywnego/naukowego spojrzenia, oskarżania o fanatyzm drugiej strony itp. podobnych rytualnych ściem.

Z tego punktu widzenia nie mam większych wątpliwości, po której stronie barykady jest duuużo większy fanatyzm w kwestii smoleńska.

Oczywiście jest to głównie fanatyzm spowodowany działalnością masmediów.

Pranie mózgu jest daleko bardziej skuteczne z telewizora niż z ambony. Jeśli ktoś by miał jakieś wątpliwości w tym względzie to jest to niechyba oznaka fanatyzmu właśnie smile

Tak, tak. Goście, którzy wszędzie widzą straszliwy cień kościoła katolickiego to klasyczni fanatycy. Pomijam rzekomych z Faktów i Mitów.

Z pewnego też punktu widzenia. Z którym się zresztą niezgadzam. Padające, na tym szanownym forum czasami, oskarżenia o funkcyjność niektórych forumowiczów, są komplementami pod adresem tychże.

W końcu każdy orze jak może. A wyprany mózg to nie jest jakimś szcególnym powodem do chwały.



Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.

Re: Orwell wiecznie zywy…

jack79 napisał:

> > Oni naprawde maja ludzi za glupkow.

>

> no gdyby coś było na rzeczy i chcieli ukręcić łeb sprawie to faktycznie takie zagranie miałoby sens smile

No, metodologicznie, takie badanie nie ma wielkiego sensu, pijarowsko – tak.

Do czasu, jak ktos opublikuje te raporty bieglych, albo Kreml zadecyduje co z tymi probkami.

> nie zmienia to faktu że gmyz okazał się totalnym humanista który nie wie o czympisze ale pisze

> z wypowiedzi wszystkich oficjeli wynika że i oni są laikami bo ich stanowisko często bywa mętne

Stanowisko oficjeli jest metne programowo. Szelag to prawdziwy spec od lewitacji.

> tak to jest jak humaniści u władzy są – nie chciałbym żadnego humanisty urazić smile

> w końcu jak ktoś „ścisły” zapytał gmyza o stężenia to facet nie wiedział o czym mowa, on chyba nie wie nawet co to „ppm”

> chętnie się mówi o ilościach śladowych albo że wskazania wyszły poza skalę, ale czy to oznacza stężenie 1ppm czy 1000ppm to gmyz nie wie więc nic nie wie, bo dla jednego śladowe to waśnie 1000ppm, a dla drugiego 1ppm lub mniej

Co prawda, to prawda. Kwestia stezenia jest wazna.

> jak ktoś umrze to ja go moge przebadac na obecność w jego ciele uranu

> i ten uran znajdę na pewno, w jakiś tam minimalnym stężeniu, nieistotnym dla zd

> rowia ale znajdę! tylko czy będę mógł ogłosić że zmarłego otruto uranem? bez podania stężenia nie będę mógł, a gmyz tak zrobił

> pewnie to nawet nie jego zła wola tylko po prostu nie rozumie że to ważne

No tak, pewnie uznal, ze jak wskazania detektora materialow wybuchowych wychodza poza skale, to oznacza, ze sprawa jest powazna. Jak sie zdaje, rowniez prokurator Seremet tak uznal, informujac premiera o znalezisku.

> p.s. nie rozgrzeszam tych co wywalali gmyza, bo oni tak samo nie jarzą tematu jak on i wywalili go tylko dlatego że takie było zapotrzebowanie władzy, a nie dlatego że brakuje w jego rewelacji podstawowego tematu stężenia nawet jeśli to naprawdę był trotyl to bez określenia stężenia taki fakt nie ma znaczenia

Wiesz, Gmyz opublikowal to, co opublikowal, bo jego zrodla uznaly, ze to istotne. A Wroblewski klepnal po rozmowie z Seremetem.

Wynika z tego, ze sprawa jest traktowana bardzo powaznie przez najwyzsze czynniki. Albo tam siedza idioci, ktorzy nie wiedza co i czym mierza, albo ktos tu kogos wpuszcza.

Re: arytmetyka reszt!

leny20-4-7 napisał:

> Jasiek, wiesz jak łatwo o, nomen omen, pośpieszną ocenę. Wolę zakładać, że poma

> ga nam dochodzić do prawdy. Wychodzi mu różnie ale wykonał/uje bardzo dużą prac

> ę ( nie mówię o obstalunku) i chwała mu za to. Oby inni szli jego śladem, a For

> um byłoby przyjemnością. Jak jeszcze jakby rozkminił jaki związek może mieć to

> modulo z tym co jest w wątku to…oniemieję …jak amen w pacierzu.

> Leny,

> Po tym co Tobie napisałem wątek obok, czuję się bardzo zmęczonym tym wszystkim.

> Potrzebuję przerwy od PiGu. Naładowania akumulatorów. Wiesz gdzie mnie jakby c

> oś szukać,w międzyczasie do moj€€ego powrotu.

>

> Bez urazy i z szacunkiemsmile

Z ogromna sympatia, tak – koniecznie – odpocznij smile

Serdeczne pozdrowienia dla wszelkich nickow dobrej woli smile

Re: arytmetyka reszt!

Jasiek, wiesz jak łatwo o, nomen omen, pośpieszną ocenę. Wolę zakładać, że pomaga nam dochodzić do prawdy. Wychodzi mu różnie ale wykonał/uje bardzo dużą pracę ( nie mówię o obstalunku) i chwała mu za to. Oby inni szli jego śladem, a Forum byłoby przyjemnością. Jak jeszcze jakby rozkminił jaki związek może mieć to modulo z tym co jest w wątku to…oniemieję …jak amen w pacierzu.

Po tym co Tobie napisałem wątek obok, czuję się bardzo zmęczonym tym wszystkim. Potrzebuję przerwy od PiGu. Naładowania akumulatorów. Wiesz gdzie mnie jakby coś szukać,w międzyczasie do mojego powrotu.

Bez urazy i z szacunkiemsmile

Pozdrowienia,

Polski Pinokio ma spror racji

Chociaz u mnie to on nigdy nie odzyska respektu, za swoje lgarswtwa i gadanie idiotyzmow, w okresie gdy tyral na budowie i probowal sie przebic w polskich mediach, robiac Polakow wode z mozgow, co jak widac nie bylo az akie trudne.

Czytalem kilka jego ostatnich komentarzy i musze uczciwie przyznac ze Max jakby zmienil ton. Moze mu ktos powiedzial ze jak sie nie uspokoi w swirowaniu to jego kariera jest over ?

Ale ad rem: Tak, USA sie skoncza jako kraj bialego czlowieka i tego zatrzymac nie mozna w zaden sposob. Latynosowi blizej mentalnie do czarnucha niz do bialego, sa wprawdzie z natury malo iteligentni i rozgarnieci, edukacja tez kuleje u nich okropnie ,ale nie brakuje im przebojowosci opartej na chamstwie i parciu do przodu. Sa przy tym wyrachowani i bezwzledni, bardziej nawet niz czarni.

Biorac pod uwage przyrost naturalny wsrod czarnych, latyno i bialych, nikt rozumny nie powie mi tu ze biali maja jeszcze jakies szanse w tym starciu. Kazdy w koncu ma jeden, taki sam glos. Dzis jeszcze sami latyno+ czarni stanowia wprawdzie rozsypana po kraju mniejszosc, ale do tej pory jakos zawsze znajdowali sie biali libro-pomylency gotowi losowac na Obame, Rangela albo Rodrigueza. Gdy zrozumieja, jacy byli glupi , to bedzie juz za pozno a ja nie mam watpiwosci, ze kiedys bedzie za pozno.



DISCLOSURE: Moj post w zaden sposob nie nawoluje do stosowania przemocy wobec slabszych, ulomnych na umysle i ciele ani zadnych mniejszosci narodowych oraz wyraza wylacznie moja prywatna opinie.

Re: Pierwsza ciocia już dostała

Owszem.

Jak wyszlo, ze czynniki rzadowe & prorzadowe (w wybranych mediach), nie dosc, ze nie daja sobie rady propagandowo z tym Marszem, poniewaz z roku na rok przybywa jego uczestnikow, a co gorsza dla michnikowszczyzny, glownie mlodziezy (sic!), to jeszcze te srodowiska liberalno-lewicowe strasznie wtopily rok temu. Tym tekstem Blumsztajna i sciagnieciem niemiaszkow-bojowkarzy. Rzad ten wtopil, probujac rozbic Marsz i zrobic zadyme akcjami tajniakow, vide to policyjne bydle incognito, w cywilu, kopiace lezacego goscia – to wowczas opracowano szczwany plan PRZEJECIA/ZAWLASZCZENIA imprezy, organizujac smieszny PrezioMarsz, z Bronkiem na czele. Dla jego kilkuset osobowej swity z Palacu, doproszonych celebrytow (juz skaptowali Olbrychskiego i Jopkowa, vide ich reklamy marszu w tv), bliskich Bronkowi postUWoli i ludzi z Czerskiej. Oceniam to gora na 2 tysiace osob, nie wiecej. Natomiast na marszu WLASCIWYM, ma byc dwu- czy trzykrotnosc uczestnikow sprzed roku, czyli jakies kilkadziesiat tysiecy.

Dodam, przypominajac, iz niedawny, wspolny Marsz PiSu, Solidarnosci i Rydzyka, ktory zgromadzil kilkadziesiat tysiecy osob i byl najprawdopodobniej najwieksza polityczna manifestacja w Polsce po ’89r. (abstrahujac od spotkan z JP2 i mszy papieskich, znacznie liczniejszych), oslaniany przez WLASNE sluzby porzadkowe organizatorow, pozbawiony nastawionych na konfrontacje bojowek lewackich (polskich, zagranicznych) oraz zakamuflowanych tajniakow z policji, nie wywolal ZADNYCH EKSCESOW! Doslownie ani jednego! Nie zniszczono ani jednej szyby wystawowej, nie spalono ani jednego auta, nie poturbowano ani jednego dziennikarza…

Jaki z tego moral…? wink