Na poważnie

iq-ok napisał:

> Któryś z kolei w ciagu dwóch dni piard o dobrym PiSie i głupich wyborcach PO.

> Tego z kretyńską „modlitwą” nic nie przebije ale widzę, że się starasz.

W demokracji każdy ma prawo głosować na kogo chce. Kazdy ma również prawo na forum (od tego jest forum) oceniać działania (np akt głosowania) czy wypowiedzi (np posty) innych.

Nie ma w tym niczego dziwnego , ze ja ludzi głosujących na PO uważam za działających z głupoty na szkode kraju (popieraja łupienie kraju), nie ma też nic dziwnego w tym , ze Ty moje stanowisko uważasz za „piard”.

Tyle tylko, ze Ty możesz mić duże problemy w uzasadnieniu swego stanowiska- w odróżnieniu ode mnie.

Re: No, no. Nie poznaję koleżanki :):)

iq-ok napisał:

> Problem w tym, że od lat rozmawiamy nie o realnych problemach i możliwych sposo

> bach ich rozwiązaniach a fantomach wykreowanych przez demagogicznych krzykaczy

> licytujących się na ostrosc sformułowań.

Niestety masz rację

> No bo powiedz sama czy to normalne, że nieszczęśnik zarabiający nędzną przecież

> minimalną krajową juz po siedmiu miesiącach wpada w podatek. A potem parlament

> zastanawia się jak pomóc jego niedożywionym dzieciom i redystrybuuje zabrany m

> u podatek w formie pomocy spolecznej pasąc przy tym biurokrację?


> Czy to normalne, że zarabiając średnia krajową szybko wpadasz w najwyższą stawk

> ę podatkową (w normalnych krajach zarezerwowaną dla naprawdę zamożnych) a potem

> zastanawiają się jak ci ulżyć przez durne ulgi (np na internet czy groszowe be

> cikowe).

No właśnie.

> I przypomij sobie kiedy po raz ostatni ktoś z polityków w tym kraju sensownie o

> tych chorych progach podatkowych rozmawiał.

Ostatnio PiS przedstwił swój projekt ustawy o podatkach. Tyle ze z mety PO uznalo go za szkodliwy i wrzuciło na dno lodówki sejmowej. Nawet nie moge powiedziec czy proponowane w nim rozwiązania sa sensowne. Tak nie powinna postepowac partia rzadząca… eks katedra ogłaszać, że projekty opozycji sa do bani.

W dyskusjach nad gospodarką i systemem finansowo podatkowy powinna być eliminowana demagogia. Ale to jest chyba nie osiągalne.



> Może się mylę, ale jakoś tak podskórnie czuję, że jednak to EURO coś zmieniło n

> a lepsze.

No nie wiem. Chciałabym.



A jednak dobrze jest, wszystko jest dobrze. Co? – może nie? Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę! (witkacy)

Re: nsfast: PS

> praktycznie nikt nie daje swoich kod ów do wglądu.

No tu żeś, mnie bracie dobrze rozbawił. smile Ja mniemam, matematycy mogą publikować artukuły o treści: „Opracowałem algorytm rozwiązywania problemu komiwojazera 10x wydajniejszy od dotychczasowych rozwiązań. Poprzednie rozwiązywały problem testowy w 20 sekund, mój dał radę we dwie.” To tak dla śmiechu, ale jeśli mówimy o publikacjach NAUKOWYCH, to mamy na myśli WYDAWNICTWA RECENZOWANE. Ta nazwa bierze się stąd, że trzeba zrobić RECENZJE. Recenzji kodu nie sposób zrobić bez jego obejrzenia. Czy tak naprawdę tak trudno to pojąć?

> Że co? Słuchaj, znużyłeś mnie; osoby kompetentne, w tym neutralne, lub nawet z

> drugiej strony barykady zgodnie podkreślają profesjonalizm prezentacji Biniendy

Powtarzam pytanie: KTO Z NICH WIDZIAŁ KOD? Bez tego możemy sobie rozmawiać na poziomie doceniania/niedoceniania, tudzież wierzenia/niewierzenia Bininedzie.

> W tej sytuacji opinia anonima,

Racz również przyjąć do wiadomości, że mimo tego, że stuktury uczelniane wiele mają z feudalizmu, to sama nauka jest wręcz anarchią. Jeśli tresowana małpa dziś wymyśli lepszą teorie niż Wielce Utytułowany Profesor Wszechnauk to zapewne już że jutro małpa zajmie miejsce profesora w podręcznikach danej dziedziny. Co więcej, nikogo nie będzie to dziwić i nikt nie będzie po nim płakał. W szczególności dotyczy to nauk ścisłych i technicznych. Poza tym racz nie przesadzać z tymi niezbędnymi kwalifikacjami. Rzeczy o których pisze to są naprawdę absolutne podstawy, wręcz abecadło.

> który prezentacji nie zna

Pomału tracę nadzieje. Ty chyba już się nie nauczysz odróżniać prezentacji wyników obliczeń od samych obliczeń. Jak Ci powiem, że oszacowałem Twoje IQ na 145 punktów w skali Wechslera to jak to zweryfikujesz moje badania mając samą liczbę, bez dostępu do procedury testowej, której Cie poddałem?