Standard złota

Powrót w jakiejś formie do prawdziwego pieniądza jest moim zdaniem prawie nieunikniony.

Tak jak to zawsze bywało, po okresach szaleństw, grzechów, rozpusty, przychodzi czas pokuty i odbudowywania wzajemnego zaufania. Ten czas się zbliża nieuchronnie.

Jedyne co może go odwlec w nieskończoność, to rząd światowy lub duża, permamentna wojna. Taka jak u Orwella.

Nie chcę straszyć ale standard złota jawi się zatem jak wybawienie.



Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.