zlapali wesz na klamstwie

Wymsknelo sie – to nic, ale sam artykul jest zastanawiajacy. Postanowilem sie temu przygladnac blizej i zaladowalem ten filmik osobno z youtube. Wnioski ponizej.

Dla mnie to jest wprawdzie egzotyka, poniewaz nie slyszalem nigdy o nikim takim jak Serafin, ale moge powiedziec kilka rzeczy ze swojego wlasnego doswiadczenia – ten czlowiek, ktory jest na filmie pokazany po prawej stronie za biurkiem – jest typowym graczem, osoba ktora swietnie zdaje sobie sprawe z tego, ze nagrywa cala rozmowe – ale oprocz tego widac wyraznie falszywosc tego typa. Nie sluchalem jeszcze calej rozmowy – ale obserwowalem tego czlowieka po prawej – sposob w jaki wypowiadac zdania, gestykulacja, itp. – to jest wszystko gra – ja sie z takimi ludzmi spotkalem w zyciu wiele razy – to sie czuje instynktownie takiego typa. Trzeba na takich strasznie uwazac – to sa typowi zawodowi klamcy i manipulatorzy. Szczegolnie niebezpiecznie w interesach, poniewaz potrafia sfalszowac umowe w drodze pomiedzy biurkiem i kserokopiarka, co mnie sie niestety w zyciu zdarzylo. Niestety dwa razy mnie takie typy wycyckaly – ale 3 razu juz sie nie dam. Podmianka dokumentow to jest standartowy numer w Polsce ale chyba i za granica – bo w Chinach tez slyszalem, ze sie takie rzeczy dzieja. To jest bardzo interesujace, poniewaz takie typy potrafia odwrocic uwage czlowieka pytaniami o herbate albo jakas inna drobna sprawa – a rece im rownoczesnie chodza z boku i zamieniaja kartki w umowach. Czasem uczestnicza w tym ich sekretarki. Cwaniaki.

Osobom niezorientowanym od razu podpowiadam, ze zwykle umowy negocjuje sie pracowicie i przepisuje egzemplarze w trakcie negocjacji. Np. usuwa sie jakis paragraf albo modyfikuje, albo dodaje. I wtedy taka nowa umowe trzeba wydrukowac. Drukuje sie zwykle pojedyncze kartki. Potem parafuje na rogu kazdej strony i podpisuje calosc na koncu.

I kant polega na tym, ze otrzymywany podpisany egzemplarz umowy ma podpisy, ale paragrafy sa inne – niz te wynegocjowane i wtedy jest dupa blada. Na szczescie jak sie ma doswiadczenie i wie czego sie mozna spodziewac, to sie uwaza i nie pozwala takim typom manipulowac dokumentami a jak taki typ zawola jakas swoja pania Zosie sekretarke, to trzeba miec pod reka dodatkowa osobe, ktore takiej Zosi patrzy na rece.

I nigdy nie nalezy zakladac, ze sie podpisuje prawidlowe dokumenty.

Dlatego zasada numer jeden jest taka, ze umowe sprawdzamy zawsze dwa razy – PRZED podpisaniem i PO PODPISANIU.

A teraz powracamy do tematu:

Ten Serafin w ewidentny sposob odblokowuje na poczatku widok kamery – bo odsuwa pilota – a potem jeszcze na koncu zaslania kamere budzikiem. To jest dla mnie OCZYWISTA rzecz.

Tutaj widac to ewidentnie:

moment odsloniecia jest na poczatku a zasloniecia okolo 44 minuty i 50 sekund nagrania:

www.youtube.com/watch?v=rXRaMnOVm4k

Ale to jest jeszcze nic.

Zwroccie uwage na dzwiek!

To jest profesjonalnie wykonany podsluch – ta kamera ma mikrofony zamontowane w blacie stolu!!

Na sluch to sa wedlug mnie dwa zestawy mikrofonow stereo – czyli na kazdy kanal sa dwa mikrofony. Zwroccie uwage – jak dzwiek jest momentami ZASLANIANY poprzez ruch osob przy stole. Zreszta mikrofonow moze tam byc wiecej – MUSZA byc przynajmiej dwa po kazdej stronie biurka – zatem kazdy z dyskutantow ma swoj wlasny zestwa mikrofonow.

To jest po prostu NIEMOZLIWE, ze ten Serafin tego nie wie.

A swoja droga – czy moglby ktos w dwoch zdaniach powiedziec o co chodzi z ta cala „afera”?

Acha, przy okazji zobaczylem sobie tez ten link pod spodem i ten link tez jest warty obejrzenia, choc nie wieze sie ze sprawa bezposrednio. Ciekawe rzeczy tam mowia o Lepperze.

Śmierć Leppera – nowe fakty

www.youtube.com/watch?v=067Y28VdKEs

A dla zabawy przypominam tez satyre Michalkiewicza:

Przyczyną śmierci pana Leppera był osławiony „błąd pilota” – Stanisław Michalkiewcz

www.youtube.com/watch?v=mac6hlMW3Eo