Re: Robert Mazurek: Alfabet leminga…;-)

zimna-wodka napisał:

> Tak sobie myślę….

Zdumiewające.

Lemingom moralność, kulturę i podręczny zapas pseudo-argumentacji piszą w NY albo jeszcze dalej. I to goście nie mający z Polską, w żadnym sensie, nic wspólnego i jest gites tenteges dla leminga.

Gorzej gdy ktoś to skrytykuje. Wtedy leming MUSI bronić, bo tak ma wdrukowane.

Jak krytykujący jest z USA to za daleko, wyemigrował itp. Jak z Polski to g…o wie o świecie. Jak niewykształcony to moher i głupek, jak wykształcony to oszołom.

Każdy powód dobry.

Tylko dlaczego ma to niby być myślenie?



Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.