Re: Znowu oszusci z PO chca pozbawic biednych lud

ta napisała:

> Także pamiętam ogródki, które miały dużo przestrzeni publicznej, a nawet takie,

> które oprócz siatki okalającej całość nie miały wewnętrznych ogrodzeń i dostęp

> do nich nie był ograniczany.

> Spełniały rolę przestrzeni rekreacyjnej dla okolicznych mieszkańców.

>

> Obecne ogródki za zasiekami służą wyłącznie ich „właścicielom”, tzn dość przypa

> dkowym prywatnym użytkownikom państwowej ziemi.

>

> Powoływanie się na dobro „emerytów”, którzy „od dziesiątków lat” uprawiają ogró

> dkowe ziemie jest po prostu śmieszne. Polski emeryt żyje 150 lat?

Ale przecież te zasieki powstały jako zapora przed wandalami. Zlikwidujesz ogrodzenie i po tygodniu wszystko obróci się w perzynę.



Ten system trzyma cię za jaja – George Carlin

Spisek żarówkowy – nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności

Re: A POzatym nic na działkach się nie dzieje…

volupte napisał:

> Miasta sie rozbudowują i tereny w centrum maja coraz większa wartość. Gdyby te

> ogródki były prywatne to w większości pewnie już byłyby sprzedane. Np: metr zie

> mi przy Żwirki i Wigury w Warszawie to 500-1000 USD i za wartość działki pracow

> niczej ,można na terenach podmiejskich kupić hektary.

I właśnie tylko stan, w którym te tereny nie stanowią własności prywatnej lub gminy, gwarantuje, że przetrwają.



Ten system trzyma cię za jaja – George Carlin

Spisek żarówkowy – nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności

Re: Dzięki PiS świętujemy niebywałe triumfy w fut

*klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask

klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask

klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask klask*

Re: Znowu oszusci z PO chca pozbawic biednych lud

Ogrody działkowe pojawiły się w Europie przed ponad dwustu laty jako pomoc charytatywna dla najbiedniejszych rodzin miejskich. W czasach pierwszej i drugiej wojny światowej, okresie kryzysu lat 30-tych oraz w ciężkich latach powojennych uprawa działki dawała mieszkańcom miast europejskich szansę przetrwania. W Polsce w powojennych dekadach dla kilku milionów działkowiczów i ich rodzin, osób mieszkających przeważnie w wielkomiejskich blokach, własna działka była rzadką możliwością cieszenia się prywatnym ogródkiem, jako że szanse na własny dom były niewielkie (tolerowane z niechęcią przez władze indywidualne budownictwo dotyczyło wówczas co najwyżej terenów pozamiejskich). W roku 2007 na terenie Polski spośród 5000 ogrodów ponad 4600 było zlokalizowanych w centrach miast, uzupełniały niedobory terenów rekreacyjno-wypoczynkowych, ułatwiały przepływ powietrza, przyczyniały się do redukcji zanieczyszczeń, dostarczały tlen i korzystnie zmieniały mikroklimat.

Idea ogrodów działkowych jest znana w Polsce od ponad stu lat. Początkowo ogrody działkowe lokalizowano, podobnie jak w innych krajach europejskich, w dzielnicach podmiejskich lub na przedmieściach miast. W ciągu kolejnych dekad, z powodu stopniowego rozrostu miast, ogrody położone niegdyś peryferyjnie znalazły się na obszarach bardzo atrakcyjnych, poszukiwanych na rynku nieruchomości i wysoko cenionych.

Re: dlaczego?

Czy ja dobrze zrozumiałam – linia kierownictwa PiG się zmienia? smile

No, czekam na „przebudzenie” Jasia. Kiedy Jasio przyjdzie i powie, że PiS nie reprezentuje prawicy (czy co tam Jasio wyznaje), to będzie uciecha.

Re: Niewykluczone

Oczywiście nie wyciągam na podstawie tego jednego zdania wniosków o możliwości „doproszenia” Polski do eurozony. Przypadkiem to znalazłam – a świadczy to o tym, że sprawa jest brana pod uwagę (inaczej: nie jest to niemożliwe).

I myślę, że to może być wcześniej niż Twój 2020. W kryzysie wydarzenia moga dramatycznie przyspieszyć. Szczerze mówiąc – boje się tego, jak założyciel wątku. Boje się, ze zaczną nas naciskać w sposób „nie do odrzucenia”.

Re: ekonomia pomocy!

Dowcip polega na tym, że większość to takie kompletne miernoty, jak założyciel wątku – ani dobrzy uczniowie ani nawet oportunisci. Tylko zera, które nawet najprostszych treści samodzielnie wygóglować nie potrafią.

Ci przynajmniej nie nasiąkną żadną wiedzą smile No i wmówić można im będzie wszystko.