Re: źródło

> ale co ma piernik do wiatraka? JA mówię o źródle danych dla 515 ton

Tych 515 ton to pewnie nie da sie latwo zweryfikowac, choc przeczytalem 2 artykuly w ktorych byly opinie, ze ten anonimowy trader sie w tej sprawie nie myli. Nie bede ci podawal linkow, bo jak ci zrobie dobrze to ty sie obrazisz, ze zrodlo jest zle albo, ze nie jest przetlumaczone na polski z ogonkami po ą i ę.

Ja ci grzecznie zwracam uwage na to jaki jest rozklad wlascicielski panstw. I to jest bardzo na temat – poniewaz kazda osoba myslaca rozumie, ze przy obecnej wielkosci rynku i potencjalnego popytu – cena po prostu nie moze dalej spadac.

To, ze nie ma danych to wszyscy wiedza i akceptuja. Piszesz do mnie o PAP i agencjach prasowych, jakbys sie z choinki urwal – a ja ci mowie, ze istotne sa poszlaki i informacje okolorynkowe. Nie wiem jak mam to prosciej opisac?

Ja powiedzialem wyraznie, ze chodza sluchy – ze te Chiny kupuja duzo wiecej zlota jak sie wszystkim sni. Mowi sie o tym wszedzie – tylko nie w Polsce w PAP. Zreszta nie wiem, moze trzeba wyjsc i zdjac sluchawke z telefonu i zadzwonic do jednego z wielu dziennikarzy zajmujacych sie obsluga rynku kapitalowego i powiedziec, ze Chiny podobno kupuja wielkie ilosci zlota i oni to puszcza w PAP i bedziesz miec zrodlo.

Rynek jest dosyc przezroczysty – jak sie siedzi w dealing roomie – nic sie nie ukryje.

Kiedys jak sie tym zajmowalem zawodowo – jak zlozylem zlecenie, to zaraz do mnie ktos dzwonil z innego miasta i pytal – dlaczego to i dlaczego tyle. Potem takie rzeczy ladowaly w gazecie. Tak juz jest. Moze w przyszlym tygodniu ktos obslugujacy Forbsa dostanie telefon od znajomych i bedziesz miec swoje zrodlo. -)