Ku pokrzepieniu serca

Na pocieszenie Ci powiem, ze to sa przynajmniej ludzie, ktorzy kiedys w Polsce pracowali albo udawali ze pracuja. Ja zas wlasnej kieszeni finansuje papu, mieszkanie, szkoly dla dzieci, opieke medyczna ludziom, ktorzy nie tylko w USA nie przepracowali dnia ale jeszcze przyjechali cholera wie skad , dumnie izoluja sie od otoczenia pod pozorem jakiejs swojej pojebanej religii , nie mowia slowa po angielsku i tocza wokolo wrogim spojrzeniem na ulicy, ktora i ja musze chodzic. Do pracy, zeby na tych zlobow racowac.



DISCLOSURE: Moj post w zaden sposob nie nawoluje do stosowania przemocy wobec slabszych, ulomnych na umysle i ciele ani zadnych mniejszosci narodowych oraz wyraza wylacznie moja prywatna opinie.