RP to i tak jedyna partia

Wolnomyslicielskich liberałów z poglądami i programem, z którymi mi absolutnie po drodze. Nie trzeba żadnej analizy żeby dowodzić, że na tym kościelnym horyzoncie żadnej innej nie widać. I nie będzie widać.

Moje poważne zastrzeżenia dotyczą wyłącznie sposobu, w jaki publicznie prezentuje i upowszechnia je Janusz Palikot, wyraźnie cierpiący na przerost swego ego. Już o tym wcześniej pisałem.

Tak, że bez względu na okoliczności mają mój i rodziny głos w następnych wyborach. Kwestią ich i Palikota wewnętrzną natomiast jest, czy będzie to dziesięć, czy też ponad trzydzieści procent poparcia.