Władza oznacza odpowiedzialność

Myśle, że możesz mieć rację (w innym wątku) twierdząc, że PiS nie zabiega o władzę, tylko o pozycję wiecznej, silnej opozycji. Mocno destrukcyjnej, bo nie odpowiadającej – nawet w przewidywalnej perspekywie – za stan państwa.

Przejęcie władzy oznaczałoby konieczność chociażby określenia się wobec reformy emerytur. Jak wiadomo, ostatnio PiS zapewniał kategorycznie, że przeprowadzone zmiany wycofałby – stąd myślę, że swoich rządów nie przewiduje (postrzegam te zmiany jako bezalternatywne).

No cóż, nie spodziewałabym się odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytania przez zwolenników PiS smile Dużo, dużo łatwiej jest operować retoryką wojenną (tłuszcza, zdrajce, zaprzańcy etc.) niż przedstawić scenariusz: wycofujemy zmiany wieku emerytalnego…..i co potem zrobimy z finansami publicznymi.

Inną kwestią jest to, ze PiS nie ma zdolności koalicyjnej – po doświadczeniach skanibalizowanych LPR i Samoobrony nikt nie zaryzykuje koalicji.

Tak więc postawiony przez Ciebie temat to czysta abstrakcja.

Ciekawe, kiedy zdradzeni o świcie się w tym połapią wink