Ewa Stankiewicz- postać wielkiego formatu

Przejmujące wystąpienie na wczorajszym wiecu w Warszawie:

markowski.salon24.pl/411084,ewa-stankiewicz-dziekuje-pani

Niesłychane! Zobaczyłem ją na tym filmiku pierwszy raz.

I nie mam wątpliwości: na naszych oczach wyrasta nam postać wyjątkowego formatu.

Wielka postać, przyszła twarz nadchodzącej polskiej odnowy.

Bez cienia trwogi w sercu, bez cienia wahania. Ta kobieta ma w sobie tyle determinacji i wściekłości, co NIKT z dotychczasowego estabilishmentu. Tak rodzą się wielcy przywódcy.

To jej ten system powinien się bać, to z nią ten system może mieć potworny problem- co ważne jest kobietą.Jeśli ktoś może zagrozić tym bandytom to właśnie ona.

Zobaczcie jaka ona jest inna od tych polityków których znamy! Nie koniunkturalnie szukająca miejsca na scenie politycznej, układająca swoją karierkę polityczną w zaciszach partyjnych gabinetów, tylko właśnie wśród ludzi, spośród nich. Nie idąca dla kanap, limuzyn i politycznej tandety, tylko pchana tragedią, buntem i misją.

Sam tekst przemówienia można byłoby tu i ówdzie polepszyć: skrócić zdania, pominąć kwestie ortograficzne, uprościć słownictwo, ale to wszystko to jest zupełny PIKUŚ w porównaniu z odwagą i determinacją jaką ma ta kobieta.

Ona już weszła na tę drogę i stamtąd gdzie stoi są tylko dwie drogi- na sam szczyt wielkiej polityki albo rękami zdrajców do panteonu narodowych męczenników.

Martwię się o nią. Nie wiem czy ten reżym jej wybaczy takie słowa. To będzie papierek lakmusowy na ile ekipa Tuska i Komorowskiego przyswoiła metody sowieckie i na ile będzie je tutaj wprowadzać w życie. To niestety jest możliwe. Nie wiem czy ona jest tego świadoma, ale właśnie wczoraj pod Piłsudskim, z Belwederem w tle a Radą Ministrów po prawej przekroczyła Rubikon.

Właśnie użyłem Googla: na hasło „Ewa Stankiewicz” wyrzuca tytuł z Niezależnej o polskiej Joannie D’Arc… Miałem nawet użyć dokładnie tego samego skojarzenia, ale je odrzuciłem, bo wiadomo jak skończyła Joasia. Tutaj mamy albo przyszłą Julię Tymoszenko, tę z Pomarańczowej Rewolucji, albo przyszłą Politkowską. A jeśli mamy świadomość rangi wypowiadanych przez nią zarzutów, trzeba się liczyć z tym drugim wariantem.

I trzeba o tym krzyczeć głośno, jak najgłośniej, by nie dopuścić do kolejnego morderstwa, maskowania buntu pogrzebem, żałobą narodową, marszem milczenia i łopotem czarnych flag…

P.S.

LBS, jeśli to czytasz to to jest dla Ciebie wiadomość- Pan Bóg najwyraźniej nie wysłuchał próśb Piłsudskiego i nadal zsyła nam od czasu do czasu ludzi wybitnych.



“Polska miała ogromny problem w postaci rządu PiS i cieszę się, że polski naród pozbył się tego problemu”Siergiei Karaganow