Czy Michnik jest agentem wpływów obcych służb

specjalnych – zapytała mnie mnie naiwnie żona pewnego ambasadora. Długo tłumaczyłem Oldze, że raczej jest on wielkim oszołomem wierzącym w jakieś posłannictwo, które nakazuje mu zmieniać polską mentalność na mentalność o wiele doskonalszą. Mentalności takiej nie ma jeszcze żaden naród ale Michnik uparł się że.by Polacy byli tymi pierwszymi.

Czyni to, jak zawsze, z najszlachetniejszych porywów swego niespotykanie wielkiego intelektu i serca przepełnionego miłością do Ojczyzny. Nieznajoma żona ambasadora roześmiała się sarkastycznie i westchneła glęboko. Zaniepokoiło mnie to i już więcej nie rozmawialiśmy na ten przykry temat.

ps

Post opracowano na podstawie tekstu „Ośmieszanie Polski” jaki ukazał sie niedawno w pewnej gazecie.